Gospodarka

Pracownicy z zagranicy: bez nich polska gospodarka stanie

Ponad 1,3 mln cudzoziemców pracuje w Polsce. Bez migrantów budownictwo, logistyka i rolnictwo miałyby poważne problemy. Sprawdź, jak bardzo zależymy od obcokraj

Redakcja · 8 czerwca 2026
Concrete blocks stacked at a construction site in Wrocław, Poland, showcasing urban development.
Fot. SHOX ART / Pexels · Pexels License

Polska gospodarka staje się coraz bardziej zależna od pracowników zza granicy. Bez migrantów kluczowe branże — od budownictwa, przez logistykę, aż po rolnictwo i gastronomię — miałyby poważne trudności z utrzymaniem bieżącej działalności. To nie prognoza, lecz już rzeczywistość, którą potwierdzają twarde dane.

Ponad 1,3 miliona cudzoziemców na polskim rynku pracy

Z analizy opartej na danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz raportach Deloitte, Instytutu Spraw Publicznych i Ipsos wynika, że rola pracowników zagranicznych w polskiej gospodarce systematycznie rośnie. Pod koniec 2024 roku tylko w czterech kluczowych sektorach zatrudnionych było łącznie około 605 tysięcy cudzoziemców — stanowiło to niemal połowę wszystkich obcokrajowców objętych ubezpieczeniami społecznymi w Polsce. W kolejnych miesiącach łączna liczba pracujących cudzoziemców wzrosła do ponad 1,3 miliona. Warto jednak zaznaczyć, że statystyki te nie obejmują wszystkich grup, m.in. części studentów oraz pracowników sezonowych w rolnictwie.

Które branże są najbardziej uzależnione od migrantów?

Skala zależności od zagranicznej siły roboczej jest zróżnicowana w zależności od sektora, ale wszędzie wyraźnie widoczna.

Usługi administracyjne i wspierające

Najwyższy udział cudzoziemców odnotowuje się w usługach administracyjnych i działalności wspierającej — a więc w agencjach pracy, firmach ochroniarskich i sprzątających. Tam średnio co czwarty zatrudniony pochodzi z zagranicy.

Hotelarstwo, gastronomia i transport

W sektorze hotelarstwa i gastronomii obcokrajowcy stanowią ponad 16 procent pracowników. W transporcie i logistyce ich udział przekracza 14 procent. Dynamiczny rozwój e-commerce oraz rosnące zapotrzebowanie na usługi magazynowe i przewozowe sprawiają, że firmy z tego sektora muszą stale poszukiwać nowych rąk do pracy — i coraz częściej znajdują je za granicą.

Budownictwo i rolnictwo

Budownictwo od lat zmaga się z niedoborami kadrowymi i w dużym stopniu opiera się na pracownikach migrujących. Podobnie sytuacja wygląda w rolnictwie, gdzie znalezienie krajowych chętnych do prac sezonowych — takich jak zbiory — staje się coraz trudniejsze. Gospodarstwa rolne sięgają więc po pracowników z zagranicy, przede wszystkim z Ukrainy.

Rezygnacja z migrantów? Eksperci mówią: niemożliwe

Specjaliści są zgodni — w wielu branżach odejście od zagranicznej siły roboczej nie wchodzi już w grę. Ograniczenie dostępu do pracowników z zagranicy przełożyłoby się bezpośrednio na wzrost kosztów pracy, a w konsekwencji — na wyższe ceny towarów i usług dla konsumentów.

Dobrze ilustruje to przykład łańcucha dostaw żywności. Droższe zbiory w rolnictwie oznaczają wyższe ceny surowców dla przemysłu spożywczego i gastronomii. To z kolei może osłabić konkurencyjność polskich produktów na rynkach zagranicznych.

Tomasz Owsianik, dyrektor ds. danych i analiz HR w sieci Biedronka, podkreśla, że wsparcie ze strony cudzoziemców — w tym pracowników pozyskiwanych przez agencje pracy tymczasowej — jest kluczowe dla zachowania ciągłości operacyjnej. Szczególnie w okresach wzmożonego popytu, takich jak sezon letni czy czas przedświąteczny, zapotrzebowanie na pracowników gwałtownie rośnie i bez migrantów trudno byłoby je zaspokoić.

Niedobory kadrowe jako stały element polskiego rynku pracy

Brak rąk do pracy to jeden z najpoważniejszych problemów, z jakimi na co dzień borykają się polskie firmy. Demograficzne starzenie się społeczeństwa, emigracja zarobkowa Polaków do krajów Europy Zachodniej oraz rosnące wymagania płacowe sprawiają, że luka kadrowa powiększa się z roku na rok.

W tej sytuacji pracownicy z zagranicy stają się nie tyle uzupełnieniem krajowej siły roboczej, ile jej niezbędnym filarem. Dotyczy to zarówno dużych zakładów produkcyjnych i sieci handlowych, jak i małych firm usługowych czy sezonowych gospodarstw rolnych.

Co dalej z migracją zarobkową do Polski?

Polska staje przed wyzwaniem systemowego podejścia do zarządzania migracją zarobkową. Rosnąca liczba cudzoziemców na rynku pracy wymaga sprawnych procedur legalizacji zatrudnienia, integracji oraz ochrony praw pracowniczych. Bez odpowiedniej polityki migracyjnej gospodarka może napotkać poważne bariery wzrostu — nie z powodu nadmiaru, lecz niedoboru pracowników.

Jedno jest pewne: pracownicy z zagranicy są już dziś nieodłącznym elementem polskiej gospodarki. Ich rola będzie rosła, a firmy, które to zrozumieją i odpowiednio się przygotują, zyskają przewagę konkurencyjną na coraz bardziej wymagającym rynku pracy.

Na podstawie: INNPoland.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.