Gospodarka

Spółki Skarbu Państwa: oręż czy balast polskiej gospodarki?

Minister aktywów państwowych o roli spółek Skarbu Państwa, bezpieczeństwie energetycznym i planach Orlenu jako międzynarodowego czempiona.

Redakcja · 8 czerwca 2026
Cityscape featuring development and industrial chimneys in Gdansk.
Fot. Jakub Zerdzicki / Pexels · Pexels License

W obliczu cofającej się globalizacji, geopolitycznych turbulencji i rosnącej roli państwa w gospodarkach zachodnich, Polska na nowo definiuje znaczenie spółek Skarbu Państwa. Zdaniem ministra aktywów państwowych, to nie przeżytek minionej epoki, lecz strategiczne narzędzie budowania bezpieczeństwa i pozycji kraju na arenie międzynarodowej.

Koniec ery czystego wolnego rynku

Jeszcze dekadę temu dominował pogląd, że państwo powinno jak najszybciej wycofać się z roli właściciela przedsiębiorstw, a gospodarka najlepiej funkcjonuje bez jego ingerencji. Pandemia COVID-19, inwazja Rosji na Ukrainę, napięcia w cieśninie Ormuz i niestabilność na Bliskim Wschodzie brutalnie zweryfikowały tę tezę.

Okazało się, że kraje, które zbyt entuzjastycznie oddały kontrolę nad kluczowymi sektorami, stanęły wobec realnych zagrożeń dla ciągłości dostaw, surowców i energii. Europa w szczególności odczuła skutki nadmiernego uzależnienia od azjatyckich dostawców — przede wszystkim Chin — w obszarze surowców, komponentów przemysłowych i leków.

— Paradoksalnie nawet w Stanach Zjednoczonych, symbolu liberalnej gospodarki, rola państwa systematycznie rośnie. Państwo narzuca kierunki, a prywatny biznes je realizuje — zauważa minister, podkreślając, że Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem.

Bezpieczeństwo energetyczne przed celami klimatycznymi?

Jednym z kluczowych wątków w debacie o roli państwa w gospodarce jest kwestia energetyki. Minister nie kwestionuje celów klimatycznych, ale wskazuje na konieczność innego rozłożenia akcentów — bezpieczeństwo energetyczne i dostęp do taniej energii muszą być traktowane priorytetowo.

Argumentacja jest prosta: rosnące koszty energii to dziś główna bariera dla zagranicznych inwestorów rozważających lokowanie kapitału w Polsce. Przedstawiciele międzynarodowego biznesu obecnego w kraju od lat 90. wprost mówią, że wzrost kosztów pracy akceptują jako naturalny proces rozwoju, natomiast drożejąca energia realnie podważa opłacalność inwestycji.

Odpowiedzią ma być ambitny program inwestycyjny — bilion złotych nakładów na energetykę w ciągu najbliższej dekady. Plan obejmuje energetykę jądrową, morskie i lądowe farmy wiatrowe, bloki gazowe oraz węgiel jako element stabilizujący i awaryjny. Węgiel ma jednak stopniowo tracić rolę fundamentu bezpieczeństwa energetycznego.

Odbudowa kompetencji przemysłowych

Obok energetyki minister wskazuje na potrzebę odbudowy kompetencji w przemyśle ciężkim i strategicznych gałęziach produkcji. Polska i Europa muszą odzyskać zdolność do wytwarzania nawozów, substancji czynnych do leków czy kluczowych komponentów przemysłowych — obszarów, które przez lata były stopniowo przenoszone do Azji w imię optymalizacji kosztów.

Orlen jako kandydat na europejskiego czempiona

Gdy pada pytanie o to, która spółka Skarbu Państwa ma potencjał, by stać się prawdziwym graczem na skalę europejską lub globalną, odpowiedź jest jednoznaczna — Grupa Orlen.

Koncern jest już obecny w Czechach, Niemczech, Austrii, na Węgrzech i Słowacji, prowadzi działalność na Bliskim Wschodzie, rozwija współpracę z Ukrainą oraz prowadzi rozmowy z Chorwacją i Serbią. Dysponuje przy tym solidną poduszką finansową i kapitałową, która umożliwia dalszą ekspansję.

Zdaniem ministra kluczowym zadaniem na najbliższy czas jest precyzyjne sprofilowanie grupy — tak, by jej strategia była spójna i skoncentrowana na obszarach, gdzie może budować trwałą przewagę konkurencyjną.

PZU i fuzja z Pekao — scenariusz wciąż otwarty

Drugim strategicznym tematem pozostaje kwestia integracji PZU z bankiem Pekao SA w ramach tzw. kompromisu duńskiego — mechanizmu mającego na celu optymalizację wymogów kapitałowych wynikających z regulacji Solvency II.

PZU jest już dziś jedną z największych grup finansowych w Europie Środkowo-Wschodniej — obejmuje ponad 300 podmiotów, w tym banki Pekao SA i Alior. Transakcja jest jednak wyjątkowo złożona i bezprecedensowa. W wariancie bazowym wymaga nowelizacji czterech ustaw, co w obecnej sytuacji politycznej — z napiętymi relacjami między rządem a prezydentem — stwarza realne ryzyko, że cały projekt mógłby stać się elementem kampanii wyborczej.

Z tego powodu przygotowano alternatywne scenariusze, które mają prowadzić do podobnego efektu inną ścieżką. Jedno jest pewne: Ministerstwo Aktywów Państwowych nie dopuści do sytuacji, w której Skarb Państwa straci kontrolę nad tym konglomeratem finansowym.

Ekspansja zagraniczna spółek — kierunek strategiczny

Szerszym kontekstem dla wszystkich tych działań jest pytanie o rolę spółek Skarbu Państwa: czy mają bronić pozycji na rynku krajowym, czy aktywnie budować transgraniczne struktury?

Odpowiedź ministra jest jednoznaczna — stagnacja oznacza cofanie się. Rynek krajowy będzie się nasycał, więc naturalnym kierunkiem jest ekspansja regionalna. Przykładem jest PZU, które właśnie przejęło największą spółkę ubezpieczeniową na Ukrainie — rynku, który po zakończeniu konfliktu może stać się jednym z najszybciej rosnących w Europie.

Polska gospodarka stoi więc przed strategicznym wyborem: pasywne dostosowywanie się do globalnych trendów czy aktywne kształtowanie swojej pozycji przy pomocy państwowych narzędzi. Sądząc po deklaracjach ministerstwa, rząd wybrał tę drugą ścieżkę.

Na podstawie: Rzeczpospolita. Tekst opracowany redakcyjnie.