Wydanie wtorek, 8 września 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Polska gospodarka odporna na kryzysy. Co czeka nas w 2026?

Polska gospodarka wykazuje zdumiewającą odporność na zagrożenia globalne. Eksperci prognozują 3% wzrost konsumpcji i dwucyfrową dynamikę inwestycji.

Autor: Katarzyna Mrózek, 21 lipca 2026
Macro shot of Polish currency including zloty bills and coins, showcasing intricate designs and details.
Fot. Emilia Siedlaczek / Pexels · Pexels License

Polska gospodarka wykazuje niezwykłą odporność na szoki zewnętrzne, co potwierdza zarówno dane rzeczywiste, jak i rewizje prognoz międzynarodowych instytucji. Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, kiedy większość gospodarek doświadczyła osłabienia aktywności, polska gospodarka nie tylko nie upadła, ale wręcz zaskakiwała pozytywnie — a Międzynarodowy Fundusz Walutowy podwyższył dla niej prognozę wzrostu w czasie, gdy dla zdecydowanej większości krajów dokonywał rewizji w dół.

Dlaczego polska gospodarka jest tak odporna?

Odporność polskiej gospodarki wynika z kilku czynników. Po pierwsze, na początku 2026 roku mroźna zima spowodowała zmrożenie budownictwa i przetwórstwa przemysłowego, ale był to efekt czysto pogodowy. Po wybuchu wojny w Iranie takie gwałtowne osłabienie się nie powtórzyło — zamiast tego przedsiębiorstwa zaczęły nadrabiać zaległości z mroźnego okresu, a nie wstrzymywać decyzje zakupowe czy inwestycyjne.

Po drugie, polska gospodarka nie doświadczyła rozprzestrzeniania się szoku naftowego na inne sektory. Badania koniunktury gospodarczej pokazują, że branże, które nie są bezpośrednio związane z ropą, wciąż wykazują wzrost aktywności. Izolacja problemów paliwowych jest dowodem na brak “zarażania się” efektem paliwowym — to oznacza, że gospodarka nie wpadła w spiralę osłabienia popytu.

Konsumpcja: stabilna, ale nie przyspieszająca

Wzrost konsumpcji prywatnej będzie wynosić średnio około 3% rocznie w najbliższych kwartałach. Nie będzie to spektakularne przyspieszenie, ale stabilny wzrost, który nie grozi załamaniem.

Podstawę stanowi wzrost wynagrodzeń na poziomie blisko 6% rocznie, choć w ujęciu realnym (po uwzględnieniu inflacji) tempo jest wyraźnie hamowane. Program CPN (Cena Paliwa Niezmienna) odegrał kluczową rolę — ograniczył skok cen paliw i uchronił gospodarstwa domowe przed falą obaw o wzrost kosztów życia. Dane o sprzedaży detalicznej i produkcji usług nie wykazują żadnego tąpnięcia, a badania koniunktury potwierdzają, że nastroje konsumentów pozostają pozytywne, a chwilowe obawy z okresu zaognienia konfliktu zostały rozwiane.

Program CPN kosztował blisko 5 miliardów złotych i uderzyły w finanse publiczne — już z tego powodu słusznie zakończono program, gdy ceny ropy wyraźnie się cofnęły. Dodatkowo, program wywarł istotne oddziaływanie na oczekiwania — zamiast spirali obaw inflacyjnych, dominuje teraz przekonanie o skutecznym złagodzeniu konfliktu i powrocie do normalności. Wzrost cen paliw o 14% w wyniku powrotu do standardowej stawki VAT nie niesie za sobą oczekiwań kolejnych podwyżek.

Inwestycje: dwucyfrowa dynamika w 2026 roku

Inwestycje są drugim filarem wzrostu gospodarczego. Zazwyczaj są one pierwszym papierkiem lakmusowym, na którym widać wzrost obaw firm — jednak tym razem sytuacja jest inna.

Gros realizowanej aktywności inwestycyjnej jest obecnie związane z Krajowym Planem Odbudowy (KPO), funduszami unijnymi, programem SAFE i wydatkami publicznymi w obszarze obronności. To oznacza, że pomimo większej niepewności co do globalnej i krajowej koniunktury, w obszarze inwestycji kolejne kwartały powinny być korzystniejsze niż wyniki z początku roku. Łącznie doprowadzi to do dwucyfrowej dynamiki inwestycji w 2026 roku.

Inflacja: pod kontrolą, ale żywność stanowi ryzyko

Inflacja bazowa — najmiarodajniejszy wskaźnik fundamentalnych procesów cenowych — pozostaje w okolicach 2,6–3,3% rocznie. To oznacza, że szok naftowy nie rozprzestrzenia się na inne sektory, a procesy inflacyjne wróciły do bezpiecznej normalności.

ElementPrognoza na 2026–2027Ryzyka
Inflacja bazowa2,6–3,3% r/rBrak dużych skoków
Ceny paliwSpadek od marca 2027Obecne poziomy mogą się utrzymać
Ceny żywnościWzrost do ~5% r/r w połowie 2027Zmiany klimatyczne (susze, upały, mrozy)
Wzrost wynagrodzeń5–6% r/rPresja kosztowa w usługach

Ceny żywności stanowią jednak rosnące ryzyko. Zmiany klimatyczne — fale suszy, upałów, a wcześniej mrozów — utrudniają optymizm co do przyszłych cen. Zakładając, że obecne poziomy inflacji żywnościowej (w czerwcu 2026 roku ceny spadły o 0,3% r/r) nie utrzymają się, inflacja żywności może kierować się w okolice nawet około 5% rocznie w połowie 2027 roku.

Pewną presję kosztową generuje też dynamika płac sięgająca blisko 6% rocznie — wciąż powyżej tempa wzrostu wydajności pracy. W usługach, gdzie koszty pracy ważą dużo, presja ta jest szczególnie widoczna.

Co to oznacza dla Rady Polityki Pieniężnej?

Brak nowych “potworków” inflacyjnych oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej powinna mieć duży komfort w swoich decyzjach. Procesy inflacyjne wróciły do bezpiecznej normalności, co powinno dać RPP możliwość najpierw stabilizowania stóp procentowych, a od 2027 roku — ponownych obniżek. Ostatnie wypowiedzi członków RPP potwierdzają takie spojrzenie.

Rynek pracy: równowaga między pracownikami a pracodawcami

Po epizodach rynku pracownika i rynku pracodawcy, polski rynek pracy znalazł się w punkcie równowagi. Bez nowych silnych impulsów — ani popytowych, które by ożywiły konkurencję płacową, ani negatywnych, które mogłyby zaowocować falą zwolnień — wzrost wynagrodzeń o 5–6% rocznie będzie średnioterminową dynamiką obserwowaną w 2026 i 2027 roku.

Jednak pozostaje duża niepewność migracyjna związana z ewentualnym zakończeniem wojny w Ukrainie. Migranci stanowią już 8% polskiego rynku pracy, więc odwrócenie przepływów migracyjnych byłoby zmianą o znaczeniu systemowym dla rynku pracy.

Podsumowanie: gospodarka w bezpiecznej normalności

Polska gospodarka wykazuje zdumiewającą odporność na szoki zewnętrzne. Konsumpcja pozostaje stabilna dzięki wzrostowi wynagrodzeń i programowi CPN, inwestycje napędzane są funduszami unijnymi i wydatkami publicznymi, a inflacja bazowa pozostaje pod kontrolą. Największym ryzykiem są ceny żywności, które mogą rosnąć ze względu na zmiany klimatyczne, oraz niepewność migracyjna związana z przyszłością wojny w Ukrainie. Niemniej w perspektywie najbliższych kwartałów polska gospodarka wygląda na bezpieczną i stabilną.

Najczęstsze pytania

Czy polska gospodarka upadnie przez konflikt na Bliskim Wschodzie?

Nie. Po wybuchu wojny w Iranie polska gospodarka wykazała zdumiewającą odporność — nie doszło do gwałtownego osłabienia aktywności, a dane zaskakiwały in plus. MFW podwyższył prognozę wzrostu dla Polski, podczas gdy dla większości krajów ją obniżył.

Ile Polska wyda na program CPN i czy warto było?

Program kosztował blisko 5 miliardów złotych i ograniczył skok cen paliw, co uchroniło gospodartstwa domowe przed falą obaw o wzrost kosztów życia. Rząd słusznie zakończył program, gdy ceny ropy wyraźnie się cofnęły i sytuacja wróciła do normalności.

Jaka będzie inflacja w Polsce w 2026–2027 roku?

Inflacja bazowa pozostanie w okolicach 2,6–3,3% rocznie. Ceny paliw będą obniżać inflację od marca 2027 roku, natomiast ceny żywności mogą rosnąć nawet o 5% rocznie ze względu na zmiany klimatyczne (susze, upały, mrozy).

O ile wzrosną pensje w Polsce w 2026 roku?

Wzrost wynagrodzeń wyniesie średnio 5–6% rocznie. W ujęciu realnym (po uwzględnieniu inflacji) wzrost jest wyraźny, choć hamowany — stanowi to solidną podstawę dla stabilnego wzrostu konsumpcji.

Czy polska gospodarka ma szanse na dwucyfrowy wzrost inwestycji?

Tak. Gros realizowanej aktywności inwestycyjnej jest związane z Krajowym Planem Odbudowy, funduszami unijnymi, programem SAFE i wydatkami publicznymi na obronę, co pozwala oczekiwać dwucyfrowej dynamiki inwestycji w 2026 roku.

Na podstawie: Rzeczpospolita. Tekst opracowany redakcyjnie.