Wydanie piątek, 21 sierpnia 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

PKB Polski wzrośnie do 3,3 proc. w Q3 2026. Produkcja przemysłu zaskakuje

Credit Agricole prognozuje wzrost PKB Polski na trzeci kwartał 2026 roku na poziomie 3,3 proc. rok do roku.

Autor: Katarzyna Mrózek, 21 sierpnia 2026
Aerial view of industrial warehouses in Poznań, Poland at sunrise, showcasing the landscape and architecture.
Fot. Marcin Jozwiak / Pexels · Pexels License

Polska gospodarka ma wyhamować w trzecim kwartale 2026 roku. Według prognozy Credit Agricole, wzrost produktu krajowego brutto wyniesie wówczas 3,3 proc. rok do roku — spadek w stosunku do 3,8 proc. zanotowanego w drugim kwartale tego roku.

Produkcja przemysłu: między oczekiwaniami a rzeczywistością

Dane za lipiec 2026 pokazują złożony obraz kondycji polskiego przemysłu. Produkcja ogółem wzrosła o 5,1 proc. rok do roku, ale po uwzględnieniu efektów sezonowych wzrost wyniósł zaledwie 0,5 proc. miesiąc do miesiąca. To znacznie poniżej prognozy Credit Agricole na poziomie 6 proc. rok do roku, choć powyżej konsensusu rynkowego wynoszącego 4,8 proc.

Zróżnicowanie wewnątrz sektora jest jednak wyraźne. Produkcja dóbr inwestycyjnych w lipcu wyniosła 11,1 proc. rok do roku — najwyższy wynik od grudnia 2025. Dla porównania, w czerwcu tego roku dynamika wyniosła 7,3 proc. Taki wzrost sugeruje, że polskie przedsiębiorstwa inwestują w nowe maszyny i urządzenia, co zwykle poprzedza okresy ekspansji.

WskaźnikCzerwiec 2026Lipiec 2026Zmiana
Produkcja przemysłu (r/r)7,4%5,1%-2,3 pkt proc.
Produkcja dóbr inwestycyjnych (r/r)7,3%11,1%+3,8 pkt proc.
Produkcja budowlano-montażowa (r/r)5,2%-2,4%-7,6 pkt proc.
Wzrost wynagrodzeń nominalnie5,9%6,8%+0,9 pkt proc.
Wzrost wynagrodzeń realnie-3,7%-

Budownictwo w kryzysie, zatrudnienie się kurczy

Sektor budowlano-montażowy stanowi czarny punkt w lipcu. Produkcja spadła o 2,4 proc. rok do roku, a po uwzględnieniu sezonowości spadek pogłębił się do 3,8 proc. miesiąc do miesiąca. To wyraźny zwrot w stosunku do czerwca, kiedy sektor notował wzrost 5,2 proc. rok do roku. Taki spadek może sygnalizować zmianę w polityce inwestycyjnej samorządów lub opóźnienia w realizacji projektów infrastrukturalnych.

Rynek pracy również wykazuje symptomy osłabienia. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyło się o 0,8 proc. rok do roku w lipcu (w czerwcu spadek wyniósł 0,9 proc.). Jednocześnie wynagrodzenia rosły szybciej — o 6,8 proc. nominalnie, co w warunkach inflacji przekłada się na realny wzrost 3,7 proc. rok do roku. Oznacza to, że pracodawcy wolą podwyższać płace zatrudnionym pracownikom niż zatrudniać nowe osoby.

Co to oznacza dla konsumpcji i wzrostu

Wzrost wynagrodzeń, szczególnie w ujęciu realnym, powinien wesprzeć konsumpcję. Credit Agricole prognozuje, że w trzecim kwartale 2026 roku konsumpcja wzrośnie o 2,3 proc., czyli szybciej niż w drugim kwartale (2 proc.). Realna dynamika funduszu płac — czyli suma wynagrodzeń po uwzględnieniu inflacji — wyniosła 2,8 proc. w lipcu wobec 2,3 proc. w czerwcu.

Jednak osłabienie produkcji przemysłu ogółem i załamanie w budownictwie mogą ograniczyć potencjał wzrostu. Prognoza PKB na poziomie 3,3 proc. w trzecim kwartale sugeruje, że gospodarka Polski będzie rosnąć, ale w tempie wolniejszym niż w pierwszej połowie roku. Dynamika wzrostu wynagrodzeń, wspierana wzrostem dóbr inwestycyjnych, może być niewystarczająca, by zrekompensować spadek aktywności w budownictwie.

Znaczenie dla polskiego rynku

Dane z lipca 2026 roku ilustrują przejście polskiej gospodarki w nową fazę. Inwestycje w dobra kapitałowe rosną szybko, co wskazuje na optymizm przedsiębiorstw, ale zatrudnienie się zmniejsza, a budownictwo hamuje. Oznacza to, że wzrost gospodarczy będzie coraz bardziej zależny od wydatków konsumpcyjnych wspieranych wzrostem wynagrodzeń — a nie od ekspansji zatrudnienia czy inwestycji infrastrukturalnych.

Dla inwestorów i przedsiębiorców to sygnał, że polska gospodarka znajduje się w fazie konsolidacji. Tempo wzrostu spowalnia, ale fundamenty pozostają stabilne dzięki rosnącym wynagodzeniom i inwestycjom w nowy sprzęt produkcyjny. Sektor budowlany wymaga jednak szczególnej uwagi — jego nagły spadek może być zwiastunem szerszych problemów na rynku nieruchomości.

Na podstawie: Strefa Biznesu. Tekst opracowany redakcyjnie.