Wydanie wtorek, 15 września 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Węgiel z importu zalewa Polskę. Krajowe kopalni tracą konkurencję

Import węgla energetycznego do Polski wzrósł o 168 proc. w pierwszym półroczu 2026 roku.

Autor: Paweł Stępień, 15 września 2026
Aerial perspective of an expansive open-pit mine in Inden, Germany showcasing industrial mining operations.
Fot. Julia Fuchs / Pexels · Pexels License

Polska importuje węgiel energetyczny w tempie, które nie ma precedensu od co najmniej czterech lat. W pierwszej połowie 2026 roku do kraju trafiło 3,06 mln ton tego surowca, co oznacza gwałtowny wzrost o 168 procent w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Tempo importu jest tak szybkie, że już do lipca 2026 przywieziono ilość zbliżoną do całorocznych importów z 2024 roku.

Skąd pochodzi węgiel?

Geografię dostaw węgla do Polski zdominowały dwa kraje. Kazachstan pozostaje zdecydowanym liderem, dostarczając ponad połowę importowanego surowca. Drugą znaczącą pozycję zajmuje Kolumbia, z której do Polski trafiła 1 mln ton węgla w omawianym okresie. Ta dywersyfikacja geograficzna jest wynikiem sankcji nałożonych na rosyjski węgiel i poszukiwania alternatywnych źródeł dostaw.

Poprzedni rekord importu węgla do Polski przypadł na 2022 rok, kiedy kraj szukał alternatywy dla surowca z Rosji. Obecny wzrost sugeruje, że bieżący rok może przynieść jeszcze wyższe wolumeny przywozów.

Kto importuje węgiel?

Rzeczywistymi nabywcami węgla zagranicznego są głównie niezależni importerzy i pośrednicy handlowi. Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać z oświadczeń dużych spółek energetycznych. Te ostatnie publicznie deklarują, że bazują na węglu z polskich kopalń, jednak rzeczywista struktura zaopatrzenia może być inna. Niezależne ciepłownie, zwłaszcza samorządowe, tradycyjnie sięgają po krajowy węgiel.

Wzrost importu przypada na okres, w którym polska energetyka stała w obliczu wyzwań dotyczących dostępności gazu. Elektrownie węglowe odpowiadały na obawy o stabilność dostaw gazu poprzez zwiększenie produkcji energii z węgla. Dodatkowo, zima 2025/2026 przyniosła niedobór pelletu na opał, co mogło kierować popyt w stronę węgla energetycznego.

Problem konkurencyjności

Polska rocznie wydaje 10 miliardów złotych na dopłaty do krajowych kopalń. Mimo tych subsydiów krajowy węgiel nie potrafi konkurować ceną z surowcem importowanym. Jak ocenił to Janusz Steinhoff, były minister gospodarki, „polski węgiel jest po prostu nieopłacalny”, podczas gdy węgiel z importu nie obciążony jest kosztami, które dotykają krajową produkcję.

Ta asymetria ekonomiczna tłumaczy, dlaczego mimo deklaracji spółek energetycznych o korzystaniu z krajowego węgla, rynek faktycznie kieruje się w stronę importu. Surowiec zagraniczny, nawet po uwzględnieniu kosztów transportu, okazuje się tańszy niż węgiel z polskich kopalń.

WskaźnikWartość
Import węgla H1 20263,06 mln ton
Wzrost r/r+168%
Główny dostawcaKazachstan (>50%)
Import z Kolumbii1 mln ton
Dopłaty do kopalń rocznie10 mld zł
Poprzedni rekord2022 rok

Co to oznacza dla polskiej energetyki

Wzrost importu węgla ujawnia fundamentalny problem konkurencyjności krajowych kopalń. Polska inwestuje znaczne środki publiczne w utrzymanie krajowej produkcji węgla, ale ekonomika sektora nie pozwala mu konkurować na otwartym rynku. Niezależnie od tego, jakie deklaracje składają duże spółki energetyczne, logika rynkowa prowadzi do zwiększenia udziału surowca zagranicznego w miksie paliwowym.

Sytuacja ta ma implikacje dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zależność od importu węgla z Kazachstanu i Kolumbii oznacza wrażliwość na wahania cen na rynkach globalnych oraz na potencjalne zakłócenia w łańcuchach dostaw. Jednocześnie utrzymanie krajowych kopalń przy obecnym poziomie subsydiów stanowi znaczące obciążenie dla budżetu państwa.

Perspektywa transformacji energetycznej Polski — przechodzenia na źródła odnawialne — dodatkowo komplikuje sytuację. Rosnący import węgla w 2026 roku może być ostatnim epizodą ery, w której węgiel stanowił dominujący element polskiego miksu energetycznego, zanim inwestycje w energię wiatrową i słoneczną przejmą jego rolę.

Na podstawie relacji: Business Insider Polska, Biznes w INTERIA.PL. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.