Wydanie czwartek, 29 października 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Nierówności dochodowe w Polsce: spadek wskaźnika Giniego i rozbieżne dane

Współczynnik Giniego w Polsce spada, ale dane Eurostatu i WIL dają odmienne obrazy nierówności. Sprawdzamy, skąd biorą się różnice i co z nich wynika.

Autor: Katarzyna Mrózek, 29 października 2026
Overhead view of financial reports, charts, and a calculator on a desk.
Fot. RDNE Stock project / Pexels · Pexels License

Współczynnik Giniego dla Polski w 2025 roku, według Eurostatu, wyniósł 24,9 pkt, co oznacza spadek względem 26 pkt w 2024 roku i około 31 pkt sprzed dekady. Jednocześnie dane przygotowane przez WIL dla dochodów netto dorosłych wskazują zupełnie inny poziom nierówności. Ta rozbieżność wymaga wyjaśnienia, bo od tego, które źródło weźmiemy pod uwagę, zależy obraz społecznych podziałów w kraju.

Jak wypada Polska na tle Unii Europejskiej?

Według danych Eurostatu średni współczynnik Giniego w Unii Europejskiej w 2025 roku wyniósł 29,2 pkt. Wartość ta spadła o 0,2 pkt względem roku poprzedniego i o 1,6 pkt w ciągu dekady. Polska znajduje się wyraźnie poniżej tej średniej, a z zestawienia wynika, że mniej nierówności od naszego kraju mają tylko Słowacja, Belgia, Czechy i Słowenia.

WskaźnikPolskaUE
Współczynnik Giniego 2025 (Eurostat)24,9 pkt29,2 pkt
Współczynnik Giniego 2024 (Eurostat)26 pkt–
Współczynnik Giniego ok. 10 lat wcześniej (Eurostat)ok. 31 pkt–
Samozatrudnieni niebędący pracodawcami (udział wśród pracujących poza rolnictwem)ponad 10%8%
Samozatrudnieni-pracodawcy3,9%o 0,3 pkt proc. więcej niż w Polsce

Warto zauważyć, że w 2015 roku przed Polską w zestawieniu znajdowało się jeszcze 16 państw, w tym Francja, Szwecja i Dania. Kraj, który jeszcze niedawno uchodził za bardziej wyrównany, obecnie jest w tej kwestii w czołówce mniej nierównych społeczeństw. Francja pokazuje z kolei przeciwny trend: jej współczynnik Giniego wzrósł z ok. 27 pkt do ponad 30 pkt w ciągu około dwóch dekad, a kraj spadł z dziesiątego miejsca wśród najbardziej egalitarnych państw na siedemnaste.

Dlaczego dane Eurostatu i WIL się różnią?

Eurostat korzysta z badania EU-SILC, które w Polsce jest prowadzone wyłącznie w formie ankiety. WIL natomiast mierzy dochody netto dorosłych i publikuje dane za 2024 rok, podczas gdy Eurostat operuje danymi z okresem opóźnienia wynoszącym dwa lata. Różnica między wynikami dla Polski sięga około 14 pkt i jest większa tylko w Rumunii i Estonii.

Ta rozbieżność nie oznacza, że któreś z opracowań jest błędne. Każde mierzy nieco inną rzeczywistość: inne są definicje dochodu, grupy badanych i okresy, których dotyczą wyniki. Dla czytelnika najważniejsze jest zrozumienie, że porównywanie liczb z różnych źródeł bez sprawdzenia metodologii może prowadzić do błędnych wniosków.

Czy nierówności w Polsce naprawdę maleją?

Odpowiedź zależy od źródła. Dane Eurostatu pokazują trwały spadek wskaźnika. Według WIL współczynnik dla dochodów netto dorosłych wyniósł 39,7 pkt w 2024 roku, wobec 39,5 pkt rok wcześniej i 40,2 pkt dekadę wcześniej. Od 2022 roku wskaźniki WIL dla Polski nie maleją, a w siedmiu krajach UE są wyższe niż u nas. Obraz z tego źródła jest więc mniej optymistyczny.

Istotnym elementem jest także struktura zatrudnienia. Odsetek samozatrudnionych niebędących pracodawcami przekracza w Polsce 10% pracujących poza rolnictwem, wobec 8% średnio w UE. Ta grupa często osiąga zmienne dochody, co może wpływać na wyniki badań nad nierównościami.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli analizujesz sytuację dochodową w Polsce albo porównujesz kraje UE, sprawdź, z jakiego źródła pochodzą dane, jaki rok obejmują i czy mierzą dochód brutto, netto czy inny wskaźnik. Eurostat daje wygodne zestawienie międzynarodowe, ale WIL pokazuje obraz dochodów netto dorosłych, który może być bliższy codziennemu doświadczeniu gospodarstw domowych. Przy decyzjach biznesowych, inwestycyjnych czy planowaniu finansowym warto korzystać z obu perspektyw i pamiętać, że wskaźnik Giniego to tylko jedno z narzędzi opisu nierówności, a nie kompletny obraz sytuacji.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.