Gospodarka

EBOiR obniża prognozy PKB Polski na 2026 i 2027 rok

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju skorygował w dół prognozy wzrostu PKB Polski. Co zahamuje gospodarkę i jakie ryzyka wskazują eksperci?

Redakcja · 9 czerwca 2026
Euro notes with house model and financial charts symbolize real estate investment and economic growth.
Fot. Jakub Zerdzicki / Pexels · Pexels License

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) zrewidował w dół swoje oczekiwania dotyczące tempa wzrostu polskiej gospodarki. Zgodnie z najnowszym raportem instytucji, PKB Polski ma rosnąć wolniej niż wcześniej zakładano – zarówno w 2026, jak i w 2027 roku.

EBOiR koryguje prognozy dla Polski

Bank obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na 2026 rok o 0,2 punktu procentowego – do poziomu 3,5 proc. Z kolei na rok 2027 przewidywany wzrost PKB został zredukowany również o 0,2 pkt proc., do 2,8 proc. Choć korekty nie są dramatyczne, sygnalizują wyraźne wyhamowanie dynamiki rozwoju polskiej gospodarki w perspektywie średnioterminowej.

Warto podkreślić, że jeszcze kilka miesięcy temu prognozy dla Polski były bardziej optymistyczne. Obecna rewizja wpisuje się w szerszy trend ostrożniejszego podejścia do oceny perspektyw wzrostu w Europie Środkowej i Wschodniej.

Co będzie napędzać polską gospodarkę?

Pomimo obniżenia prognoz, autorzy raportu wskazują na kilka istotnych czynników, które powinny podtrzymywać aktywność gospodarczą w Polsce.

Środki z Funduszu Odbudowy i Odnowy

Kluczowym impulsem wzrostowym ma być maksymalne wykorzystanie funduszy dostępnych w ramach unijnego Funduszu Odbudowy i Odnowy (RRF). Termin na ich wydatkowanie upływa z końcem sierpnia 2026 roku, co oznacza, że w najbliższych kwartałach należy spodziewać się intensyfikacji inwestycji finansowanych z tych środków. Dla polskiej gospodarki to istotny zastrzyk kapitału, który może pobudzić zarówno sektor budowlany, jak i innowacje oraz transformację energetyczną.

Rekordowe wydatki na obronność

Drugim ważnym motorem wzrostu mają być rosnące nakłady na sektor obronny. Zgodnie z prognozami EBOiR, wydatki na obronność w Polsce mają osiągnąć poziom aż 4,8 proc. PKB. To jeden z najwyższych wskaźników wśród państw NATO i wyraźny sygnał, że Polska konsekwentnie realizuje swoje zobowiązania sojusznicze, jednocześnie stymulując krajowy przemysł zbrojeniowy i powiązane gałęzie gospodarki.

Polska liderem w unijnym instrumencie SAFE

Raport EBOiR zwraca uwagę na szczególną pozycję Polski w kontekście unijnego instrumentu pożyczkowego na rzecz obronności – Security Action for Europe (SAFE). Naszemu krajowi przyznano środki w wysokości 43,7 mld euro, co stanowi największą alokację spośród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej.

Bank odnotował również, że kwestia prezydenckiego weta wobec ustawy dotyczącej SAFE została rozwiązana w sposób pragmatyczny – środki są przekazywane za pośrednictwem funduszu sił zbrojnych, co pozwala uniknąć opóźnień w ich absorpcji.

Ryzyka dla polskiego wzrostu

EBOiR nie pomija jednak czynników, które mogą negatywnie wpłynąć na realizację nawet tych zrewidowanych prognoz. Wśród głównych zagrożeń eksperci banku wymieniają:

  • Możliwą eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie – która mogłaby wywołać turbulencje na globalnych rynkach surowcowych, uderzyć w łańcuchy dostaw i podbić inflację.
  • Słabszy popyt w strefie euro – będący konsekwencją spowolnienia gospodarczego u głównych partnerów handlowych Polski, w szczególności Niemiec, które od dłuższego czasu zmagają się z recesją lub stagnacją.

Oba scenariusze mogłyby ograniczyć eksport, osłabić nastroje inwestycyjne i w efekcie sprowadzić realny wzrost PKB poniżej obecnych, już obniżonych prognoz.

Polska na tle regionu

Pomimo korekty, tempo wzrostu na poziomie 3,5 proc. w 2026 roku nadal plasuje Polskę w czołówce największych gospodarek europejskich pod względem dynamiki PKB. Wiele krajów strefy euro nie może liczyć na tak wysokie wyniki, co sprawia, że polska gospodarka pozostaje relatywnie atrakcyjnym miejscem dla inwestorów i partnerów biznesowych.

Najbliższe miesiące pokażą, czy rząd zdoła skutecznie wykorzystać dostępne środki unijne przed upływem terminów oraz czy rosnące wydatki obronne przełożą się na trwały impuls dla krajowego przemysłu. Od tych czynników w dużej mierze zależeć będzie, czy polska gospodarka zbliży się do górnej granicy prognozowanego wzrostu, czy też – w obliczu zewnętrznych turbulencji – zejdzie poniżej oczekiwań.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.