Gospodarka

Polska gospodarka rośnie, ale inwestycje prywatne kulą się

Prezes ING Banku Śląskiego ocenia kondycję polskiej gospodarki: solidny wzrost PKB, mocna konsumpcja, ale niepokojąco niski poziom inwestycji sektora prywatnego

Redakcja · 9 czerwca 2026
Close-up view of various Polish Zloty banknotes showcasing intricate designs.
Fot. SHOX ART / Pexels · Pexels License

Polska gospodarka utrzymuje przyzwoite tempo wzrostu, a konsumpcja prywatna wciąż napędza PKB. Mimo to sektor przedsiębiorstw hamuje z nowymi inwestycjami, a banki wolą lokować kapitał w obligacjach skarbowych niż finansować gospodarkę. Taką diagnozę stawia Michał Bolesławski, prezes ING Banku Śląskiego.

Wzrost PKB i dobra konsumpcja — mocne strony polskiej gospodarki

Zdaniem szefa jednego z największych banków w Polsce, trudno mówić o kryzysie, patrząc na bieżące wskaźniki makroekonomiczne.

— Gospodarka jest w całkiem dobrej formie. Trudno stawiać tezę, że coś jest nie tak z całością gospodarki, skoro mamy wysoką konsumpcję i przyzwoity wzrost PKB — ocenił Bolesławski.

Wyniki za pierwszy kwartał potwierdzają, że Polska radzi sobie lepiej niż większość krajów europejskich, które zmagają się ze słabszą koniunkturą. Kluczowym filarem pozostaje popyt wewnętrzny, wspierany przez dobrą sytuację na rynku pracy i systematyczny wzrost wynagrodzeń.

— Konsumpcja pozostaje głównym motorem polskiej gospodarki i nadal działa relatywnie mocno — podkreślił prezes ING.

Jednocześnie zaznaczył, że dynamika konsumpcji zaczyna stopniowo słabnąć, co warto obserwować w kolejnych kwartałach.

Inwestycje prywatne — największa słabość polskiej gospodarki

Pomimo pozytywnego obrazu makroekonomicznego, Bolesławski wskazuje na jeden poważny, strukturalny problem: przedsiębiorcy prywatni wciąż stronią od nowych inwestycji.

— Problem jest dokładnie ten sam co wcześniej, bo żadna z przyczyn nie została zlikwidowana. Nadal mamy do czynienia z przeregulowaniem gospodarki — stwierdził.

Statystyki inwestycyjne poprawiają przede wszystkim publiczne projekty infrastrukturalne oraz środki z funduszy europejskich. Sektor prywatny pozostaje jednak ostrożny, co w dłuższej perspektywie może ograniczać potencjał wzrostu całej gospodarki.

Banki wolą obligacje niż kredyty dla firm

Dodatkowym sygnałem alarmowym jest zmiana zachowań sektora bankowego. Jak przyznaje sam prezes ING, instytucje finansowe coraz chętniej inwestują w bezpieczne papiery skarbowe, zamiast aktywnie finansować działalność przedsiębiorstw.

— Bardziej opłaca się inwestowanie w obligacje Skarbu Państwa niż finansowanie gospodarki. To niestety widać w bilansach banków — powiedział Bolesławski.

Jednocześnie banki bardzo agresywnie walczą o klientów detalicznych i kredytobiorców hipotecznych, przez co marże na finansowaniu firm przestały być atrakcyjne z punktu widzenia rentowności.

Inflacja i stopy procentowe — ryzyko pochopnych decyzji

Ostatni wzrost presji inflacyjnej prezes ING tłumaczy przede wszystkim czynnikami zewnętrznymi — napięciami geopolitycznymi i sytuacją na rynku ropy naftowej związaną z regionem Zatoki Perskiej.

— To klasyczny szok podażowy związany z cenami energii. Podnoszenie stóp procentowych nie wyeliminowałoby podstawowej przyczyny wzrostu cen — zaznaczył.

Bolesławski wyraźnie ostrzega przed pochopnymi decyzjami Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem ewentualna podwyżka stóp mogłaby wyrządzić więcej szkody niż sama inflacja.

— Podwyżka stóp chłodziłaby gospodarkę, która powinna się właśnie ożywiać. Mam nadzieję, że nikt nie podejmie pochopnych decyzji — powiedział prezes ING Banku Śląskiego.

Długoterminowa strategia ING: AI, demografia i private banking

Mimo zmiennego otoczenia rynkowego ING Bank Śląski nie zamierza rewidować swojego długofalowego planu działania. Bolesławski podkreśla, że kluczowe trendy — takie jak rozwój sztucznej inteligencji, automatyzacja procesów, inwestycje infrastrukturalne czy zmiany demograficzne — mają horyzont 10–20 lat i nie zmieniły się pod wpływem bieżących turbulencji.

Bank rozwija segment private banking, rozbudowuje ofertę inwestycyjną i emerytalną, a także finalizuje integrację z Goldman Sachs TFI. W segmencie kredytów hipotecznych i depozytów instytucja rośnie szybciej niż cały rynek.

ING nie chce być dostawcą finansowania dla platform technologicznych

Prezes banku odniósł się sceptycznie do scenariusza, w którym tradycyjne banki stają się jedynie zapleczem finansowym dla wielkich platform internetowych i technologicznych.

— Jeżeli bank miałby być tylko dostawcą finansowania dla platformy internetowej, to nas to nie interesuje — powiedział wprost.

Jako przestrogę wskazał rynek chiński, gdzie ekspansja platform fintech doprowadziła do faktycznej marginalizacji klasycznej bankowości.

— W Chinach banków praktycznie już tam nie ma, jest Alipay i zupełnie inna struktura rynku — ocenił Bolesławski.

Podsumowanie: solidna podstawa, ale strukturalne wyzwania pozostają

Obraz polskiej gospodarki wyłaniający się z oceny prezesa ING Banku Śląskiego jest ambiwalentny. Z jednej strony — solidny wzrost PKB, silna konsumpcja i dobry rynek pracy. Z drugiej — utrzymujący się od lat problem z inwestycjami prywatnymi, przeregulowanie biznesu oraz ryzyko błędnych decyzji w polityce monetarnej. To właśnie te strukturalne słabości mogą w przyszłości ograniczyć tempo rozwoju polskiej gospodarki, jeśli nie zostaną skutecznie zaadresowane przez decydentów.

ING Bank Śląski jest notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie od 1994 roku. Jego głównym akcjonariuszem pozostaje holenderska grupa ING.

Na podstawie: Strefa Biznesu. Tekst opracowany redakcyjnie.