Wydanie niedziela, 9 sierpnia 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Bezrobocie w Polsce wzrosło do 5,9 proc. Koniec trendu spadkowego

Stopa bezrobocia w lipcu 2026 r. wyniosła 5,9 proc., przerywając trend spadkowy z wiosny.

Autor: Paweł Stępień, 9 sierpnia 2026
Stopa bezrobocia w Polsce od stycznia 2003 roku. Dane Głównego Urzędu Statystycznego: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/bez
Fot. Wiklol / Wikimedia Commons · CC BY-SA 4.0

Stopa bezrobocia w Polsce wzrosła do 5,9 proc. w lipcu 2026 r., przerywając trend spadkowy, który obserwowano od kwietnia tego roku. Dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pokazują, że wzrost wyniósł 0,2 pkt proc. wobec czerwca, kiedy bezrobocie wyniosło 5,8 proc.

Wzrost ten był zaskoczeniem dla obserwatorów rynku pracy, którzy spodziewali się, że sezonowy wzrost zapotrzebowania na pracowników w miesiącach letnich utrzyma trend spadkowy. Ostateczne potwierdzenie danych dostarczy Główny Urząd Statystyki za dwa tygodnie, jednak szacunki ministerstwa wskazują na zmianę kierunku na rynku pracy.

Jak wygląda sytuacja na rynku pracy w Polsce?

Liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy na koniec lipca 2026 r. wyniosła 907,3 tys., co stanowi wzrost o 5,8 tys. osób wobec czerwca i o 76,5 tys. (9,2 proc.) wobec lipca 2025 r. To oznacza, że rok do roku bezrobocie wzrosło znacząco, pomimo że w ujęciu międzynarodowym Polska wciąż wypadała relatywnie dobrze.

Ministerstwo podkreśliło, że zgodnie z metodologią Eurostatu — standardu stosowanego w całej Unii Europejskiej — polska stopa bezrobocia wyniosła 3,1 proc. w czerwcu. Ta niższa liczba wynika z różnych kryteriów liczenia bezrobotnych. W porównaniu z innymi krajami UE, Polska zajęła trzecie miejsce pod względem najniższej stopy bezrobocia — niższe odnotowały jedynie Bułgaria i Cypr (po 3,0 proc.).

Dynamika rejestracji i wyrejestracji — co się zmieniło?

W lipcu do urzędów pracy zarejestrowało się około 98,6 tys. nowych bezrobotnych. Liczba ta była wyższa niż w czerwcu (wzrost o 14,8 tys., czyli 17,7 proc.), ale niższa niż w lipcu 2025 r. (spadek o 9,8 tys., czyli 9,1 proc.).

Jednocześnie wyrejestrowano 91,6 tys. osób, czyli o 6,5 tys. mniej niż w czerwcu, ale o 17,0 tys. (22,8 proc.) więcej niż rok wcześniej. Ta dysproporcja między nowymi rejestracjami a wyrejestracjami wskazuje, że więcej osób znalazło zatrudnienie niż w lipcu 2025 r., jednak napływ nowych bezrobotnych był wystarczająco duży, aby stopa ogólna wzrosła.

Ile jest wolnych miejsc pracy?

Pracodawcy zgłosili do urzędów pracy w lipcu 37,8 tys. wolnych miejsc pracy i stanowisk aktywizacji zawodowej. To wzrost o 2,9 tys. ofert (8,2 proc.) wobec czerwca, ale spadek o 8,1 tys. (17,6 proc.) wobec lipca 2025 r.

MiesiącWolne miejsca pracyZmiana m/mZmiana r/r
Lipiec 202637,8 tys.+2,9 tys. (+8,2%)-8,1 tys. (-17,6%)
Czerwiec 202634,9 tys.
Lipiec 202545,9 tys.

Spadek liczby ofert pracy rok do roku sugeruje, że pracodawcy są bardziej ostrożni w rekrutacji. Może to wynikać zarówno z ogólnych trendów gospodarczych, jak i z przystosowania się firm do zmian na rynku pracy.

Gdzie bezrobocie jest najwyższe, a gdzie najniższe?

Bezrobocie w Polsce ma wyraźny wymiar geograficzny. Najwyższą stopę bezrobocia zanotowano w powiatach:

  • szydłowieckim (22,8 proc., województwo mazowieckie),
  • brzozowskim (19,3 proc., województwo podkarpackie),
  • przysuskim (18,4 proc., województwo mazowieckie).

Najniższą stopę zanotowano w:

  • powiecie poznańskim (1,4 proc.),
  • mieście Poznaniu (1,6 proc.),
  • Warszawie (1,6 proc.).

Ta dysproporcja wskazuje na znaczące różnice w rozwoju gospodarczym między regionami — duże miasta i ich otoczenie mają zdecydowanie lepszą sytuację na rynku pracy niż powiaty peryferyjne.

Dlaczego bezrobocie rośnie latem, a powinno spadać?

Polska ma wyraźnie sezonowy rynek pracy. W większości lat bezrobocie spada od wiosny do jesieni, szczególnie między marcem a październikiem. Największe spadki obserwuje się w kwietniu, maju i czerwcu, kiedy ruszają prace sezonowe w budownictwie, rolnictwie, ogrodnictwie, turystyce i gastronomii.

Jednak w 2026 r. ten typowy wzorzec został zakłócony. Wzrost bezrobocia w lipcu — zamiast spodziewanego spadku — sugeruje, że sezonowe zapotrzebowanie na pracowników było słabsze niż w poprzednich latach lub że inne czynniki (takie jak reforma urzędów pracy) miały większy wpływ na statystyki.

Zimą, zwłaszcza między listopadem a lutym, bezrobocie tradycyjnie rośnie, ponieważ kończą się prace sezonowe, ograniczana jest część inwestycji budowlanych, a firmy ostrożniej podchodzą do zatrudniania. Dodatkowo na początku roku do statystyk mogą trafiać osoby, którym wygasły umowy na czas określony.

Co spowodowało wzrost bezrobocia w 2025 roku?

Znaczna część wzrostu bezrobocia w 2025 r. wynika z reformy urzędów pracy, która weszła w życie w czerwcu 2025 r. Reforma stopniowo zwiększała falę nowych rejestracji poprzez zmianę zasad rejestracji bezrobotnych.

Kluczowe zmiany obejmowały:

  • Możliwość rejestracji rolników — grupa, która wcześniej nie mogła się zarejestrować jako bezrobotna,
  • Rejestracja według miejsca zamieszkania — zamiast dotychczasowego miejsca zameldowania, co zwiększyło dostępność procedury dla wielu osób.

Te zmiany przepisów miały na celu lepsze odzwierciedlenie rzeczywistej sytuacji na rynku pracy i włączenie grup wcześniej niewidocznych w statystykach. Jednak w praktyce oznaczały one wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych, co wpłynęło na wzrost stopy bezrobocia mierzonej metodą krajową.

Co to oznacza dla przedsiębiorców i pracowników?

Wzrost bezrobocia do 5,9 proc. i spadek liczby ofert pracy (o 17,6 proc. rok do roku) sugeruje, że pracodawcy mogą być bardziej selektywni w rekrutacji. Dla pracowników szukających pracy może to oznaczać większą konkurencję o dostępne stanowiska, szczególnie w regionach z wysokim bezrobociem.

Dla przedsiębiorców wzrost liczby bezrobotnych (o 76,5 tys. rok do roku) oznacza większą pulę kandydatów, ale jednocześnie mniej ofert pracy wskazuje na ostrożność w inwestycjach w nowe zatrudnienie. Może to być sygnał, że firmy czekają na lepsze perspektywy gospodarcze przed rozszerzaniem zatrudnienia.

Sezonowość rynku pracy pozostaje kluczowym czynnikiem — jesień i zima mogą przynieść dalszy wzrost bezrobocia, jeśli trend z lipca się utrzyma. Obserwacja danych w kolejnych miesiącach będzie kluczowa dla zrozumienia, czy mamy do czynienia z przejściowym wzrostem, czy zmianą strukturalną na rynku pracy.

Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.