PKB Polski przyspieszył do 3,8%. Inwestycje gonią konsumpcję
Polska gospodarka wzrosła w II kwartale 2026 o 3,8% rok do roku. Analitycy widzą przesunięcie struktury wzrostu z wydatków konsumentów na inwestycje wspierane…
Polska gospodarka przyspieszyła wzrost w drugiej połowie pierwszego półrocza 2026 roku, osiągając dynamikę 3,8% rok do roku — wynik, który potwierdził oczekiwania ekonomistów i wskazuje na trwałą siłę krajowej aktywności gospodarczej pomimo trudnego otoczenia międzynarodowego.
Przyspieszenie wzrostu potwierdzające prognozy
Główny Urząd Statystyczny opublikował szybki szacunek PKB w ujęciu nieodsezonowanym na poziomie 3,8% r/r, co stanowiło dokładne trafienie w konsensus rynkowy. Tempo wzrostu przyspieszyło w stosunku do pierwszego kwartału (3,5% r/r), a w ujęciu kwartał do kwartału wyniosło 0,9% wobec 0,6% zanotowanego w pierwszych trzech miesiącach roku.
Wśród prognoz ekonomistów największych instytucji finansowych rozrzut był nieznaczny. Zespół PKO BP przedstawił najbardziej optymistyczną ocenę — 4,1%, ING Bank Śląski i Credit Agricole oczekiwały 3,8%, zaś mBank szacował 3,7% r/r. Rzeczywisty wynik znalazł się zatem w środku tego przedziału, co świadczy o stabilności prognozowania polskiej koniunktury.
Struktura wzrostu: inwestycje przejmują pałeczkę od konsumpcji
Szczegółowa analiza składników wzrostu będzie dostępna dopiero pod koniec sierpnia, jednak ankieta wśród analityków sugeruje znaczące przesunięcie w strukturze gospodarczego rozwoju. Szacunki wskazują, że inwestycje mogły wzrosnąć średnio o 7,7% r/r, podczas gdy konsumpcja prywatna urosła o około 3% r/r.
Zmiana ta jest wyraźna w porównaniu z pierwszym kwartałem, kiedy inwestycje rosły znacznie wolniej — zaledwie 2,4% r/r — podczas gdy konsumpcja gospodarstw domowych urosła o 3,3%. To odwrócenie dynamik ma konkretne źródła.
| Wskaźnik | I kwartał 2026 | II kwartał 2026 (szacunki) | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Wzrost PKB r/r | 3,5% | 3,8% | +0,3 p.p. |
| Wzrost PKB kw/kw | 0,6% | 0,9% | +0,3 p.p. |
| Konsumpcja r/r | 3,3% | ~3,0% | -0,3 p.p. |
| Inwestycje r/r | 2,4% | ~7,7% | +5,3 p.p. |
Przyspieszenie inwestycji wynika z kilku czynników. Po pierwsze, druga połowa drugiego kwartału przyniosła intensywne wydatkowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy oraz standardowych funduszy spójności. Po drugie, znaczący udział miały wydatki obronne finansowane ze środków publicznych i program SAFE. Po trzecie — branża budowlana nadrabiała zaległości spowodowane niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi w początkach roku (mrozy, oblodzenie, pokrywa śnieżna w styczniu i lutym).
Polska na tle Europy — znacząca różnica
Wynik Polski wypadł zdecydowanie lepiej niż pozostałe gospodarki Unii Europejskiej. Strefa euro zanotowała wzrost 1% r/r, a cała unijna gospodarka 1,2% r/r. Spośród krajów, dla których dostępne są już dane za drugi kwartał, taką samą dynamikę 3,8% r/r osiągnęła tylko Litwa.
Ta przewaga jest szczególnie znacząca w kontekście zewnętrznych wyzwań — szoku surowcowego znad Zatoki Perskiej i ogólnej niepewności geopolitycznej — które mogłyby hamować wzrost. Polska gospodarka wykazała się odpornością, którą wielu ekonomistów przypisuje zarówno wewnętrznym czynnikom (konsumpcja wspierana wyższymi płacami, inwestycje publiczne), jak i strukturalnym zaletom gospodarki.
Konsumpcja stabilna, ale zwalniająca
Dynamika konsumpcji prywatnej wyniosła około 3% r/r — wynik, który analitycy oceniają jako zadowalający i niewywierający presji inflacyjnej. Wzrost jest jednak wyraźnie wolniejszy niż w poprzednich latach i zbieżny z malejącą dynamiką wynagrodzeń.
W drugim kwartale przeciętna płaca w gospodarce narodowej urosła nominalnie o 5,5% r/r — najsłabiej od pięciu lat. Po uwzględnieniu inflacji (3% r/r w lipcu) realny wzrost wynagrodzeń wyniósł około 2,5% r/r, najmniej od blisko trzech lat. To wyjaśnia, dlaczego konsumpcja nie przyspieszyła mimo utrzymania się na solidnym poziomie.
Co to oznacza dla gospodarki i konsumentów
Zmiana struktury wzrostu z konsumpcji na inwestycje to pozytywny sygnał dla średnioterminowego potencjału wzrostu Polski. Inwestycje wspierane funduszami unijnymi mogą zwiększyć produkcyjność i konkurencyjność gospodarki, podczas gdy konsumpcja na poziomie 3% r/r pozostaje wystarczająca do utrzymania popytu bez przegrzewania się rynku.
Dla konsumentów oznacza to, że wzrost wynagrodzeń będzie prawdopodobnie powolny — inflacja zbliża się do celu NBP, co powinno ograniczać podwyżki płac. Jednocześnie stabilna konsumpcja sugeruje, że rynek pracy pozostaje solidny, choć już bez dynamiki z poprzednich lat.
Nominalna wartość polskiego PKB za ostatnie 12 miesięcy najpewniej po raz pierwszy w historii przekroczyła 4 biliony złotych, co stanowi symboliczny kamień milowy dla gospodarki o wielkości Polski.
Na podstawie relacji: Obserwator Gospodarczy, www.parkiet.com. Tekst opracowany redakcyjnie na podstawie kilku niezależnych źródeł.