EBOR obniża prognozy wzrostu Polski. Koniec unijnych funduszy boli
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zmniejszył projekcje wzrostu gospodarczego Polski na lata 2026–2027.
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zmniejszył projekcje tempa wzrostu gospodarczego Polski na kolejne dwa lata. Obniżka dotyczy zarówno 2026 roku, jak i 2027 roku, przy czym spadek prognoz wynosi 0,2 punktu procentowego dla każdego z tych okresów. Decyzja banku sygnalizuje pogorszenie się perspektyw dla polskiej gospodarki w średnim horyzoncie czasowym.
Dlaczego EBOR obniża prognozy dla Polski?
Wygasanie Krajowego Planu Odbudowy stanowi kluczowy czynnik stojący za rewizją prognoz w dół. Program, który przez ostatnie lata stanowił znaczące źródło wsparcia dla aktywności gospodarczej, będzie tracić na znaczeniu. Instytucja zwraca uwagę, że absorpcja pozostałych funduszy unijnych będzie wspierać wzrost w 2026 roku, jednak ten impuls będzie ostatnim, zanim gospodarka straci to źródło dodatkowego zastrzyku finansowego.
Równocześnie bank ostrzega przed szeregiem zewnętrznych i wewnętrznych zagrożeń dla tempa ekspansji gospodarczej. Słabszy popyt w strefie euro — głównym rynku dla polskiego eksportu — może ograniczyć możliwości wzrostu sprzedaży zagranicznej. Dodatkowo utrzymujące się wysokie koszty energii pozostają obciążeniem dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, wpływając na rentowność operacyjną i zdolność konsumpcyjną.
Polska w procedurze nadmiernego deficytu
Sytuacja fiskalna Polski stanowi dodatkowy element niepokoju dla instytucji finansowych. Polska objęta jest unijną procedurą nadmiernego deficytu, co świadczy o presji na finanse publiczne kraju. EBOR wskazuje na wysoką presję na budżet państwa, która ogranicza pole manewru dla polityki fiskalnej i może utrudnić realizację celów wzrostu gospodarczego.
| Aspekt | Znaczenie dla wzrostu |
|---|---|
| Wygasanie KPO | Utrata dodatkowego źródła finansowania inwestycji |
| Absorpcja funduszy UE w 2026 | Ostatni impuls przed zmianą warunków |
| Słabszy popyt w strefie euro | Ograniczenie możliwości wzrostu eksportu |
| Wysokie koszty energii | Obciążenie dla przedsiębiorstw i konsumpcji |
| Procedura nadmiernego deficytu | Ograniczenie elastyczności polityki budżetowej |
Co to oznacza dla polskiej gospodarki?
Obniżka prognoz EBOR wskazuje na konieczność przystosowania się polskiej gospodarki do nowych warunków. Koniec wsparcia ze strony Krajowego Planu Odbudowy oznacza, że wzrost będzie musiał opierać się bardziej na czynnikach endogenicznych — produktywności, innowacyjności i konkurencyjności sektora prywatnego — niż na impulsach fiskalnych z Brukseli.
Procedura nadmiernego deficytu nakłada na Polskę obowiązek konsolidacji budżetowej, co może ograniczyć możliwości zwiększenia wydatków publicznych. Jednocześnie presja na finanse publiczne zmusza do trudnych wyborów w alokacji środków, przy jednoczesnym utrzymaniu inwestycji w infrastrukturę i kapitał ludzki niezbędnych dla długoterminowego wzrostu.
Ostrzeżenia EBOR dotyczące zewnętrznych warunków — słabszego popytu w Europie i wysokich cen energii — to czynniki, na które polska polityka gospodarcza ma ograniczony wpływ. Oznacza to, że polska gospodarka będzie musiała radzić sobie w mniej sprzyjającym otoczeniu międzynarodowym, co dodatkowo wzmacnia znaczenie wewnętrznych reform i podwyższenia efektywności.
Rok 2026 pozostaje okresem przejściowym, w którym absorpcja pozostałych funduszy unijnych będzie wspierać wzrost, ale już od 2027 roku warunki mogą być znacznie mniej łaskawe. Przygotowanie się do tego scenariusza wymaga już dziś podjęcia działań zmierzających do zwiększenia konkurencyjności gospodarki i dywersyfikacji źródeł wzrostu.
Na podstawie: Fronda.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.