Wydanie sobota, 24 października 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Finanse

Obniżka ratingu Polski przez Moody's: co grozi długowi publicznemu?

Moody's obniżyła rating Polski z A2 do A3. Dług publiczny rośnie szybciej niż gospodarka, a projekty budżetu na kolejne lata nie przewidują poważnej…

Autor: Paweł Stępień, 25 września 2026
Close-up of various coins and banknotes from different countries, showcasing diversity in currency.
Fot. Olha Maltseva / Pexels · Pexels License

Agencja ratingowa Moody’s obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski z A2 do A3, ale jednocześnie zmienia prognozę perspektyw z negatywnej na stabilną. Ta pozornie sprzeczna decyzja odzwierciedla złożoną sytuację polskich finansów publicznych: rzeczywiste wyzwania związane z rosnącym długiem, ale jednocześnie utrzymanie fundamentalnych warunków, które pozwalają inwestorom na spokojny sen.

Dlaczego Moody’s obniżyła rating Polski?

Przyczyny decyzji agencji są jasne i związane z trzema głównymi problemami. Po pierwsze, deficyty budżetowe utrzymują się na wysokim poziomie — projekcje wskazują na 7 proc. PKB zarówno w 2026, jak i w 2027 roku. Po drugie, zadłużenie sektora instytucji rządowych i samorządowych rośnie szybciej niż gospodarka. W 2025 roku wyniesie ono 59,7 proc. PKB, a do 2027 roku ma wzrosnąć do 68,9 proc. PKB. Po trzecie, koszty obsługi tego długu stają się coraz bardziej obciążające dla budżetu.

Warto podkreślić, że projekt budżetu na 2027 rok nie przewiduje poważnej konsolidacji finansów publicznych. Stanowisko rządu wynika z kalendarza politycznego — wybory parlamentarne zaplanowane na jesień 2027 roku praktycznie eliminują możliwość wprowadzenia niepopularnych cięć wydatków w tym okresie.

Czy to oznacza kryzys?

Nie — przynajmniej nie w najbliższym horyzoncie. Moody’s zakłada, że dług Polski ustabilizuje się w przedziale 70–75 proc. PKB do 2030 roku. To poziom wysoki, ale niekoniecznie katastrofalny. Dla porównania, średnie zadłużenie rządów grupy G7 w 2026 roku ma wynieść 123,7 proc. PKB — czyli prawie dwukrotnie więcej niż prognozowany polski dług.

Jeszcze bardziej przekonujący jest fakt, że obniżka ratingu nie spowodowała wzrostu rentowności obligacji skarbu państwa. Rok temu 10-letnie obligacje polskie osiągały rentowność 5,3 proc., a na koniec sierpnia 2024 roku wzrosła do 6 proc. Pod koniec września 2024 roku rentowność sięgnęła 6,55 proc., ale następnie spadła do około 6,2 proc. Wzrost ten wynika raczej z ogólnych trendów na rynkach wschodzących i globalnych stóp procentowych niż z konkretnie polskich problemów.

Jak Polska wypada na tle rynków wschodzących?

Poniższa tabela pokazuje rentowności 10-letnich obligacji wybranych krajów w okresie, gdy Moody’s ogłosiła decyzję o obniżce ratingu Polski:

KrajRentowność obligacji 10-letnich
Czechy5,25 proc.
Polska6,2 proc.
Węgry5,8 proc.
RPA8,9 proc.
Meksyk9,4 proc.
Brazylia14,2 proc.
USApowyżej 5 proc.

Polska zajmuje pozycję pośrednią — wyższa rentowność niż Czechy czy Węgry, ale znacznie niższa niż kraje takie jak Brazylia czy Meksyk. To świadczy o tym, że inwestorzy wciąż postrzegają Polskę jako relatywnie bezpieczne miejsce lokowania kapitału, mimo rosnących wyzwań fiskalnych.

Ile obniżek ratingu mogłaby wytrzymać Polska?

Kluczowy punkt: Polska byłaby zmuszona do czterech kolejnych obniżek ratingu, aby stracić status bezpiecznego miejsca inwestycji. Obecna ocena A3 daje Polsce znaczny margines bezpieczeństwa. Oznacza to, że nawet jeśli sytuacja fiskalna będzie się pogarszać, nie będzie to automatycznie prowadzić do paniki na rynkach finansowych.

Co to oznacza dla inwestorów i gospodarki?

Dla inwestorów zagranicznych, którzy stanowią 70 proc. obrotów na Giełdzie Papierów Wartościowych, decyzja Moody’s nie powinna być zaskoczeniem — trendy były widoczne od dłuższego czasu. Zagraniczni inwestorzy posiadają zaledwie 12 proc. polskiego długu publicznego, co oznacza, że większość obligacji skarbu państwa znajduje się w rękach krajowych instytucji finansowych i oszczędzających.

Dla gospodarki polska prognoza wzrostu PKB na poziomie 3,7 proc. w 2025 roku i 3,2 proc. w 2026 roku jest pozytywna — szczególnie na tle średniej inflacji na rynkach wschodzących wynoszące około 3,8 proc. Wzrost gospodarczy stanowi poduszkę bezpieczeństwa, która pozwala Polsce utrzymać zdolność obsługi długu, nawet jeśli deficyty będą się utrzymywać na obecnych poziomach.

Rzeczywistym wyzwaniem jest nie obecna obniżka ratingu, ale brak politycznej woli do przeprowadzenia konsolidacji fiskalnej. Bez zmian w strukturze wydatków publicznych, Polska będzie zmuszana do coraz wyższych deficytów, co w długim okresie może prowadzić do kolejnych obniżek oceny kredytowej.

Na podstawie: Interia Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.