Ubezpieczyciele a finansowanie gospodarki: dlaczego dominują obligacje
Dlaczego zakłady ubezpieczeń w Polsce lokują głównie w dłużne papiery? Sprawdzamy rolę regulacji, udział akcji z GPW i propozycje zmian w polityce…
Zakłady ubezpieczeń w Polsce są jednym z największych długoterminowych inwestorów instytucjonalnych, a ich portfele w ogromnej mierze opierają się na obligacjach. Według danych przedstawionych w rozmowie z udziałem Zbigniewa Jagiełły, byłego prezesa PKO BP, oraz Adama Uszpolewicza, prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń, ubezpieczyciele lokują w dłużne papiery wartościowe ok. 70 proc. swoich środków.
Dlaczego zakłady ubezpieczeń kupują przede wszystkim dług?
Głównym powodem jest konstrukcja regulacyjna. Zakłady ubezpieczeń działają w reżimie, który przy obligacjach skarbowych nie nakłada dodatkowych wymogów kapitałowych. Dla instytucji zarządzającej składkami to silny bodziec, by trzymać najwięcej aktywów właśnie w tych papierach.
Zachęta regulacyjna i koszt kapitału
Obciążenie dodatkowymi wymogami kapitałowymi dla obligacji skarbowych wynosi zero. Inwestycje w inne aktywa, zwłaszcza w mniej płynne, wiążą się z wyższym kapitałem, który trzeba zabezpieczyć. Kapitał zaangażowany w takie aktywa jest więc droższy i to właśnie ogranicza ich udział w portfelach.
Horyzont, który wymusza ostrożność
Zobowiązania ubezpieczycieli rozciągają się na bardzo długi okres, nawet do 30 lat. Naturalnym dopasowaniem wydaje się wtedy dług o przewidywalnych przepływach. Ostrożność inwestycyjna wynika więc nie tylko z przepisów, ale i z charakteru zobowiązań.
Jaki udział mają akcje i instrumenty alternatywne?
Akcje spółek notowanych na GPW stanowią w lokatach zakładów ok. 13 proc. Udział instrumentów dłużnych w aktywach w pierwszej połowie 2026 roku wyniósł 46 proc. Różnica między tymi wskaźnikami wynika z różnych miar i okresów, dlatego warto ich nie zestawiać bezpośrednio.
Najwyraźniej kontrast widać w zestawieniu z rynkami zachodnimi:
| Wskaźnik | Wartość | Komentarz |
|---|---|---|
| Lokaty w dłużne papiery wartościowe | ok. 70 proc. | Dominująca kategoria w portfelach zakładów |
| Akcje spółek z GPW w lokatach | ok. 13 proc. | Ograniczony udział polskiego rynku akcji |
| Instrumenty nienotowane i niepłynne w Polsce | marginalny udział | Bardzo niski poziom ekspozycji |
| Instrumenty nienotowane i niepłynne w Niemczech i W. Brytanii | ok. 25 proc. | Wyraźnie wyższa ekspozycja na aktywa alternatywne |
| Horyzont inwestycji zakładów | do 30 lat | Długi okres wymaga stabilnych aktywów |
| Rentowność 10-letnich polskich obligacji | prawie 6,5 proc. rocznie | Dane z tygodnia poprzedzającego rozmowę |
Tabela pokazuje, że polscy ubezpieczyciele znacznie rzadziej sięgają po instrumenty niepłynne niż ich odpowiednicy w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Wysoka rentowność krajowych obligacji dodatkowo czyni je atrakcyjnym wyborem, co utrwala obecny model.
Dlaczego inwestycje alternatywne nie są dziś szeroko wybierane?
Jeden z rozmówców wskazuje, że konflikt w Zatoce Perskiej i osłabienie złotego nie sprzyjają zwiększaniu ekspozycji na ryzykowne aktywa. W takich warunkach dłużne papiery pozostają bezpieczniejszą przystanią, zwłaszcza przy wysokich oczekiwaniach co do zwrotu.
Jakie zmiany są proponowane?
W dyskusji pojawiły się dwa kierunki. Pierwszy to zwolnienie alternatywnych inwestycji ubezpieczycieli z podatku od niektórych instytucji finansowych. Drugi to postulat, by w zakresie tych inwestycji ubezpieczyciele działali na warunkach porównywalnych z bankami i towarzystwami funduszy inwestycyjnych. Oba rozwiązania miałyby zmniejszyć dystans dzielący polski rynek od rozwiązań znanych z Niemiec czy Wielkiej Brytanii.
Co to oznacza dla gospodarki i dla Ciebie?
Dominacja obligacji oznacza, że ubezpieczyciele są ważnym źródłem finansowania państwa, ale ich rola w kapitalizowaniu firm, w tym spółek notowanych na GPW, pozostaje ograniczona. Dla przedsiębiorców to sygnał, że rynek kapitałowy może wymagać innych źródeł finansowania niż krajowe fundusze ubezpieczeniowe. Dla oszczędzających warto zwracać uwagę, w jakie aktywa lokowane są składki, bo wpływa to na stabilność i potencjalny zwrot produktów długoterminowych. Zmiany podatkowe i regulacyjne mogą w przyszłości zmienić ten układ, dlatego warto śledzić dalszy przebieg dyskusji.
Na podstawie: Gazeta Prawna. Tekst opracowany redakcyjnie.