Maciej Lasek odchodzi z CPK w krytycznym momencie. Bilans pełnomocnika
Maciej Lasek rezygnuje ze stanowiska pełnomocnika ds. CPK tuż przed przełomem projektu.
Maciej Lasek rezygnuje ze stanowiska rządowego pełnomocnika ds. CPK w momencie, gdy projekt Portu Polska wchodzi w decydującą fazę realizacji — tuż przed wyborem wykonawcy terminala i rozpoczęciem rzeczywistych prac budowlanych. Jego odejście jest paradoksalne: odchodzi w chwili, która mogłaby być jego największym sukcesem, a zarazem w najgorszym dla niego momencie politycznie.
Kim jest Maciej Lasek i jak trafił do CPK?
Maciej Lasek zaczynał jako zagorzały krytyk koncepcji CPK. W sierpniu 2022 r. w wywiadzie dla “Newsweeka” porównywał projekt do “misia na skalę PiS”, argumentując, że transport lotniczy odchodzi od koncepcji wielkich hubów. Twierdził, że nowoczesne samoloty (Boeing 787, Airbus A350) z powodzeniem realizują połączenia na dalekim dystansie z lotnisk regionalnych, a pasażerowie wolą latać z mniejszych, bliższych im lotnisk.
Ironia historii: niewiele ponad rok później, w atmosferze społecznego oburzenia i jednoznacznych sondaży, w których Polacy opowiedzieli się za budową CPK, rząd Donalda Tuska mianował Laska pełnomocnikiem projektu. Decyzja wywołała falę krytyki — że Lasek zabije ambicjonalny projekt, że zostanie jego grabarzem. W czerwcu 2024 r., po dwóch latach od zapowiedzi rządu, Lasek został szefem projektu z mandatem do jego realizacji.
Bilans kadencji: blaski i cienie
Osiągnięcia i postępy
Nawet przeciwnicy Laska przyznają, że projekt zmierza naprzód. Rozstrzygane są kolejne przetargi: wybrano wykonawcę fundamentów, rozpisano przetarg na odcinek Warszawa-Łódź, wyłoniono wykonawców dróg wokół lotniska. Prace przygotowawcze postępują, choć z opóźnieniami.
Głównym osiągnięciem Laska jest polonizacja projektu. Zamiast zagranicznego inwestora, realizację i własność przejęły Polskie Porty Lotnicze (PPL). To decyzja o charakterze politycznym i gospodarczym — oznacza pełną kontrolę polskiego państwa nad inwestycją, ale jednocześnie rodzi ryzyko braku doświadczenia PPL w projektach tej skali.
Mikołaj Wild, były prezes CPK z czasów PiS (2019-2024), powiedział o Laska podczas debaty w maju 2024 r. na Europejskim Kongresie Gospodarczym: “Jestem spokojny, że na poziomie deklaracji jesteśmy spójni. To już coś”. Nawet krytyk projektu przyznał: “Trzeba przyznać, że Maciej Lasek patrzy dziś we właściwym kierunku. Gdybym był złośliwy, stwierdziłbym nawet, że wreszcie ma o tym projekcie wiedzę, jaką powinien mieć pełnomocnik od samego początku. Ma ją teraz, gdy odchodzi”.
Kontrowersje i błędy
Projekt Port Polska boryka się z niską rozpoznawalnością — nazwa, której opracowanie zajęło blisko dwa lata, nie została zmieniona ustawowo (w obawie o prezydenckie weto) i ciągle przegrywa w świadomości społecznej z oryginalną nazwą CPK.
Ważne zastrzeżenia dotyczą komponentu kolejowego. Lasek i jego zespół zrezygnowali z modelu szprych, co marginalizowało miasta średniej i mniejszej wielkości. Radom, który miał być uwzględniony w szprysze łączącej CPK z Rzeszowem, został zmarginalizowany nawet w opublikowanej niedawno Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Podobnie ucierpiały miasta takie jak Kalisz, Konin czy Giżycko — problem, który podnosił zwycięzca ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej, Karol Nawrocki.
Drugą kontrowersją jest wybór wyższej prędkości kolei dużych prędkości — około 320 km/h zamiast proponowanej przez PiS. Zwolennicy rozwiązania wskazują na nowoczesność, przeciwnicy — na brak polskich technologii w tej prędkości i wyższe koszty. Nawet obrońcy obecnego kształtu CPK przyznają, że część kolejowa mogłaby być prowadzona sprawniej.
Kwestie lotnicze bez rozwiązania
Lasek deklarował administracyjny podział ruchu między Lotniskiem Chopina a Radomiem, aby odciążyć stolicę i wzmocnić nierentowny port. Choć ekipa rządowa mówi o tym postulacie od ponad roku, wciąż brak efektów.
Historycznie doniosłą decyzją było postawienie na rozbudowę Lotniska Chopina — choć lotnisko ma być relatywnie szybko wygaszane wobec przyszłego funkcjonowania CPK. Przyszłość zweryfikuje, na ile ta inwestycja była uzasadniona.
Dlaczego rezygnuje w najgorszym momencie?
Paradoks kadencji Laska polega na tym, że odchodzi tuż przed przełomem. Jeszcze w tym roku poznamy wykonawcę terminala — moment, gdy projekt przeniesie się z fazy map i makiet na realny teren. To byłoby widocznym dowodem, że projekt nie stoi w miejscu, wbrew oskarżeniom krytyków z ostatnich dwóch lat.
Jak mówi osoba zaangażowana w projekt: “Rezygnacja Laska odbywa się w chwili, gdy jest tuż przed odebraniem nagrody za dwa lata krytyki. Za wbicie pierwszej łopaty, więc projekt przeniesie się z fazy map i makiet na realny teren. Wreszcie mógłby wprost pokazać, że to nieprawda [że projekt stoi]. Z tej perspektywy rezygnuje w najgorszym dla siebie momencie”.
Zauważalna zmiana mogłaby uciszyć krytyków w przyszłorocznej kampanii wyborczej — podobnie jak niedawny przełom w sprawie samochodu elektrycznego. Lasek traci tę szansę.
Kto przejmuje projekt?
Nowym pełnomocnikiem ds. CPK zostaje Piotr Malepszak — wiceminister infrastruktury i rządowy ekspert od kolei. To symboliczne: Sejm ogłosił 2026 rok rokiem kolei. Mianowanie Malepszaka oznacza przesunięcie akcentu z komponentu lotniczego (domenę Laska) na kolejowy.
Malepszak będzie musiał przełamać opór i skutecznie wdrożyć wizję rządu dotyczącą kolei dużych prędkości — komponentu, który nigdy nie był domeną lotniczego specjalisty, jakim jest Lasek.
Co to oznacza dla projektu?
Odejście Laska nie oznacza zagrożenia dla realizacji CPK — projekt ma polityczne wsparcie i zmierza naprzód. Jednak zmiana pełnomocnika w kluczowym momencie niesie ryzyko utraty ciągłości i dynamiki. Nowy szef będzie musiał szybko opanować zawiłości projektu, który Lasek budował przez dwa lata.
Ocena dorobku Laska nie może być jednoznaczna. Urealnił projekt, przeforsował polonizację i doprowadził do rzeczywistych postępów. Jednocześnie jego decyzje dotyczące kolei, nazwy projektu i podziału ruchu lotniczego wzbudzają uzasadnione zastrzeżenia. Przyszłość zweryfikuje, czy były to trafne wybory, czy błędy, które będą obciążać projekt przez lata.
Najczęstsze pytania
Dlaczego Maciej Lasek rezygnuje z funkcji pełnomocnika ds. CPK?
Artykuł nie podaje bezpośredniego powodu rezygnacji. Lasek odchodzi w momencie, gdy projekt wchodzi w decydującą fazę realizacji — wyboru wykonawcy terminala i rozpoczęcia prac terenowych, co mogłoby być sukcesem jego kadencji.
Jakie są główne osiągnięcia Macieja Laska na stanowisku pełnomocnika?
Urealnił projekt CPK, pchał go naprzód pomimo wyzwań, przeforsował polonizację inwestycji (Polskie Porty Lotnicze zamiast zagranicznego inwestora) i doprowadził do rzeczywistych postępów: rozstrzygania przetargów, wyboru wykonawcy fundamentów i rozpisania przetargów na odcinki kolejowe.
Jakie są główne krytyki wobec Laska i jego decyzji?
Krytykuje się: słabą rozpoznawalność nazwy Port Polska, rezygnację z modelu szprych w kolei (marginalizacja miast średnich jak Radom, Kalisz, Konin), wybór wyższej prędkości kolei (320 km/h) bez polskich technologii i wyższych kosztów, oraz brak efektów w podziale ruchu między Lotniskiem Chopina a Radomiem.
Co oznacza odejście Laska dla projektu CPK?
Projekt przechodzi na nowego pełnomocnika, Piotra Malepszaka (eksperta od kolei), co sugeruje przesunięcie akcentu z komponentu lotniczego na kolejowy. Sejm ogłosił 2026 rok rokiem kolei, co symbolizuje znaczenie tej części inwestycji.
Czy CPK będzie realizowany?
Tak — w czerwcu 2024 r. rząd przyznał, że CPK zostanie, ale z zmianami. Projekt wchodzi w fazę rzeczywistych prac budowlanych, choć postępuje z opóźnieniami i zmianami wobec pierwotnych planów PiS.
Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.