Wydanie środa, 8 lipca 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Chińska ekspansja kosztuje Polskę 11,4 mld euro rocznie

Raport ZPP i OSW: chińskie firmy drenują polską gospodarkę. 45 tys. miejsc pracy zagrożonych, motoryzacja i technologia tracą miliardy. Co grozi Polsce?

Redakcja · 8 lipca 2026
A view of Korghos Port featuring the Chinese flag on a sunny day.
Fot. cake cat / Pexels · Pexels License

Polska gospodarka straciła w 2025 roku około 11,4 miliarda euro wartości dodanej z powodu ekspansji chińskich firm — wynika z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich. To nie tylko problem handlu, lecz bezpośrednie zagrożenie dla kluczowych gałęzi przemysłu, które budują konkurencyjność i niezależność ekonomiczną Polski.

Wcześniej uważano, że konkurencja z Chin to przede wszystkim problem Niemiec i ich gigantów motoryzacyjnych. Tymczasem raport pokazuje, że presja chińska uderza w całą Unię Europejską, a Polska — mimo bardziej zdywersyfikowanej gospodarki — ponosi ogromne straty. Wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich dr Jakub Jakóbowski podkreśla, że to fundamentalny błąd postrzegania problemu jako wyłącznie niemieckiego. “Unia Europejska mierzy się dziś z nową, potężną falą ekspansji zaawansowanych produktów przemysłowych, które zagrażają branżom strategicznym dla przyszłości naszego wzrostu i suwerenności gospodarczej” — mówi.

Skala strat w Unii Europejskiej

W skali całej Unii Europejskiej drenaż wartości dodanej osiągnął w 2025 roku poziom 87 miliardów euro. Największe straty ponoszą kluczowe sektory unijnego przemysłu:

SektorStrata w UE (mld euro)
Motoryzacja i elektromobilność28,5
Maszyny i urządzenia22,1
Komponenty IT i elementy elektroniczne19,8
Pozostałe sektory16,6

Dla samej Polski rachunek za ubiegły rok zamknął się stratą 11,4 miliarda euro. Zagrożonych jest nawet 45 tysięcy polskich miejsc pracy, zwłaszcza w sektorach produkcji baterii, części motoryzacyjnych, AGD oraz stali. To nie są abstrakty — to realne miejsca pracy, które mogą zniknąć w ciągu kilku lat.

”Chiński szok 2.0” — nowa jakość zagrożenia

Autorzy raportu opisują ryzyko kolejnej fali chińskiej ekspansji, nazwanej “chińskim szokiem 2.0”. Obecna konkurencja ma zupełnie inny charakter niż ta z początku XXI wieku. Wówczas chodziło głównie o tanią pracę i masową produkcję prostych towarów. Dziś Chiny atakują bezpośrednio technologiczny i przemysłowy rdzeń Europy: motoryzację, sektor maszynowy, chemię oraz zielone technologie.

Co szczególnie niepokojące — to nie jest standardowa konkurencja rynkowa. Polscy i europejscy przedsiębiorcy mierzą się z “państwowym kapitalizmem”. Chiny generują gigantyczną nadprodukcję wspieraną potężnymi subsydiami. Tamtejsze firmy otrzymują średnio od 3 do 8 razy więcej wsparcia publicznego niż przedsiębiorstwa w krajach OECD. To jak granie w piłkę nożną, gdy jeden zespół ma 8 zawodników zamiast 11, a drugi ma prawo kopać piłkę rękami.

Skalę problemu potwierdzają badania

Z badania ankietowego przeprowadzonego na potrzeby raportu wynika, że 71 procent polskich przedsiębiorców negatywnie ocenia wpływ ekspansji chińskich firm na polską gospodarkę. To nie jest marginalny głos niezadowolonych — to konsensus biznesu.

Eksperci zwrócili też uwagę na mechanizmy konkurencji, które wykraczają poza standardową rywalizację. Chińskie firmy omijają unijne normy i wykorzystują asymetrie regulacyjne, m.in. poprzez platformy e-commerce, które wysyłają towary bezpośrednio do konsumentów, omijając kontrolę celną i techniczną.

Według szacunków amerykańskiej firmy badawczej Rhodium Group, z powodu chińskiej ekspansji Unia Europejska traci dziennie 500 miejsc pracy w przetwórstwie przemysłowym. To 182,5 tysiąca miejsc rocznie — skala porównywalna z populacją średniej polskiej gminy.

Polska bardziej zagrożona niż się wydaje

Chociaż raport wskazuje, że Polska jest “nieco mniej zagrożona” niż Niemcy, Słowacja czy Czechy dzięki bardziej zdywersyfikowanej gospodarce, to presja konkurencyjna ze strony Chin obejmuje blisko 15 procent polskiego eksportu. Dla porównania — w Unii Europejskiej dotyczy to 24 procent eksportu.

Presja coraz mocniej zaznacza się również na unijnym rynku wewnętrznym. Według niektórych szacunków, przy utrzymaniu obecnej dynamiki wzrostu importu z Chin w średnim okresie zagrożona może być produkcja w sektorach odpowiadających łącznie za 55 procent unijnego przetwórstwa przemysłowego. To oznacza, że połowa europejskiego przemysłu może być w niebezpieczeństwie.

Co to oznacza dla Polski?

Raport pokazuje, że polska gospodarka nie może czekać na decyzje z Brukseli czy Berlina. Polska musi zdefiniować swoje własne interesy i działać aktywnie. Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros podkreśla, że odpowiedzią na globalne wyzwania nie może być rezygnacja z otwartości gospodarczej, lecz “wyrównywanie pola gry oraz budowa silniejszej bazy przemysłowej, zdolnej do konkurowania jakością, innowacyjnością i produktywnością”.

Wicedyrektor OSW dr Jakub Jakóbowski dodaje: “Czas najwyższy, by Polska odpowiedziała na to wyzwanie i precyzyjnie zdefiniowała swoje własne interesy w świetle tej presji”.

Rekomendacje ekspertów

Autorzy raportu ZPP i OSW rekomendują konkretne działania:

  • Zmiana kryteriów zamówień publicznych: odejście od dyktatury najniższej ceny na rzecz kryteriów całkowitego kosztu posiadania, trwałości i bezpieczeństwa dostaw
  • Klauzule local content: szersze stosowanie wymogów dotyczące lokalnego pochodzenia produktów
  • Zaostrzenie kontroli: nadzór nad egzekwowaniem przepisów, kontrola celna i techniczna produktów oferowanych przez chińskie platformy e-commerce
  • Wsparcie finansowe: odbudowa europejskich zdolności produkcyjnych
  • Transformacja biznesu: polskie firmy powinny przechodzić transformację w kierunku rozwiązań Przemysłu 4.0 (robotyzacja, sztuczna inteligencja) i odchodzić od mało rentownej roli anonimowych podwykonawców na rzecz rozwoju własnych marek chronionych patentami

Wiceprezes ZPP Jakub Bińkowski ocenia, że obecna polityka gospodarcza Chin jest “egzystencjalnym zagrożeniem w wymiarze ekonomicznym i politycznym”. Wskazuje na potrzebę ochrony europejskiego rynku na wzór amerykański oraz wdrażania propozycji z unijnego Industrial Accelerator Act.

“Rynkowa konkurencja i wolny handel zbudowały potęgę gospodarczą Polski w ostatnich trzech dekadach, jednak reguły gry uległy bezpowrotnej i brutalnej zmianie. Świat nie będzie czekał na naszą refleksję — musimy natychmiast przyjąć do wiadomości potrzebę prowadzenia aktywnej polityki przemysłowej i selektywnego protekcjonizmu” — mówi Bińkowski.

Podsumowanie: czas na działanie

Raport ZPP i OSW nie jest alarmizmem. To analiza oparta na konkretnych danych, którą potwierdzają opinie polskich przedsiębiorców i eksperci międzynarodowi. Polska gospodarka traci rocznie 11,4 miliarda euro, a zagrożonych jest dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Problem nie zniknie sam. Potrzebna jest zdecydowana, skoordynowana odpowiedź na poziomie rządu, biznesu i instytucji UE — zanim będzie za późno.

Najczęstsze pytania

Ile polska gospodarka straciła przez konkurencję chińskich firm?

Polska gospodarka straciła w 2025 roku około 11,4 miliarda euro wartości dodanej na rzecz konkurencji chińskich firm, wynika z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Które sektory przemysłu tracą najwięcej z powodu ekspansji chińskiej?

W Unii Europejskiej największe straty ponoszą motoryzacja i elektromobilność (28,5 mld euro), maszyny i urządzenia (22,1 mld euro) oraz komponenty IT i elementy elektroniczne (19,8 mld euro).

Ile polskich miejsc pracy jest zagrożonych ekspansją chińskich firm?

Zagrożonych jest nawet 45 tysięcy polskich miejsc pracy, szczególnie w sektorach produkcji baterii, części motoryzacyjnych, AGD oraz stali.

Czym różni się obecna konkurencja chińska od tej z początku XXI wieku?

Obecna fala ekspansji uderza bezpośrednio w technologiczny i przemysłowy rdzeń Europy — motoryzację, sektor maszynowy, chemię oraz zielone technologie — w odróżnieniu od pierwszej fali globalizacji, która dotyczyła głównie taniego rękodzieła.

Jakie wsparcie publiczne otrzymują chińskie firmy?

Chińskie firmy otrzymują średnio od 3 do 8 razy więcej wsparcia publicznego niż przedsiębiorstwa w krajach OECD, co daje im nieuczciwą przewagę konkurencyjną.

Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.