Wydanie wtorek, 14 lipca 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Polska cargo lotnicze: 214 tys. ton w 2025 roku. Nowe lotnisko zmieni grę?

Polska rynek cargo lotniczego rośnie o 7 proc. rocznie, ale zajmuje zaledwie 12. miejsce w UE.

Redakcja · 14 lipca 2026
Black and white image of cargo being loaded on an airplane at an airport.
Fot. Jonathan Borba / Pexels · Pexels License

Polski rynek cargo lotniczego rośnie dynamicznie — w 2025 roku przez krajowe lotniska przewieziono 214 tys. ton ładunków, co stanowi wzrost o 7 proc. rok do roku — jednak Polska pozostaje daleko za największymi graczami europejskiego rynku lotniczych przewozów towarowych i ma znacznie mniejszy udział, niż wynika to z jej potencjału gospodarczego.

Raport BGK “Cargo lotnicze w Polsce” pokazuje, że polska branża rozwija się szybko (wzrost o 73 proc. w stosunku do 2019 roku), ale na tle całej Unii Europejskiej zajmujemy zaledwie 12. miejsce. To sygnał zarówno o postępach, jak i o ogromnym polu do poprawy.

Polska cargo lotnicze: gdzie stoimy w Europie?

Dominacja Niemiec w europejskim rynku cargo lotniczego jest przytłaczająca. Niemcy w 2024 roku odpowiadały za 31,2 proc. całego rynku UE — więcej niż połowę tego, co przewozi cała Polska. Kolejne miejsca zajmują Francja i Belgia, które również znacznie wyprzedzają naszą gospodarkę.

Polska odpowiada za zaledwie 1,3 proc. unijnego rynku cargo lotniczego. Dla porównania: Niemcy obsługują ruch cargo kilkanaście razy większy niż Polska. To oznacza, że duża część towarów trafiających do Polski lub wysyłanych z naszego kraju jest obsługiwana przez zagraniczne huby logistyczne — w Niemczech, Holandii czy Belgii. Polska oddaje zatem znaczną część potencjalnych przychodów zagranicznym portom lotniczym.

Warszawa zdominowała rynek cargo w Polsce

Jeśli polska cargo lotnicza jest mała na tle Europy, to dodatkowo jest skoncentrowana w jednym miejscu. Lotnisko Chopina w Warszawie obsłużyło w 2025 roku ok. 140 tys. ton ładunków, co stanowi 64 proc. całego rynku w kraju. To oznacza, że polska infrastruktura cargo jest niezwykle niezrównoważona geograficznie.

LotniskoWolumen (tys. ton)Udział w rynku
Warszawa (Chopina)14064%
Katowice3416%
Gdańsk115%
Pozostałe2915%

Katowice zajmuje drugie miejsce z 16 proc. udziałem, a Gdańsk trzecie z 5 proc. Pozostałe lotniska obsługują zaledwie 15 proc. rynku. Ta koncentracja w Warszawie oznacza, że większość Polski jest niedoobsługiwana pod względem cargo lotniczego, a przedsiębiorstwa z innych regionów mają utrudniony dostęp do szybkich transportów lotniczych.

PLL LOT dominuje, ale brakuje frachtowców

Największym przewoźnikiem cargo w Polsce jest PLL LOT z 25 proc. udziałem w rynku. Jednak jest to dominacja oparta na belly cargo — transporcie ładunków pod pokładem samolotów pasażerskich, a nie dedykowanych frachtowców. To istotne rozróżnienie, bo belly cargo jest uzależnione od popytu na loty pasażerskie i nie pozwala na optymalizację przewozów towarowych.

Polski rynek cargo charakteryzuje się także wyraźną dominacją importu, który w 2025 roku stanowił 57 proc. całej masy ładunków przewiezionych lotniczo. Najczęściej przewożona jest elektronika, zaawansowane urządzenia mechaniczne i części samochodowe. Głównymi partnerami handlowymi są USA, Chiny i Indie.

Port Polska: szansa na zmianę

Autorzy raportu BGK podkreślają, że budowa Portu Polska — nowego lotniska centralnego — może zasadniczo zmienić sytuację polskiego rynku cargo lotniczego. Jednak nie wystarczy do tego sam ruch pasażerski.

Prognozy na 2040 rok są obiecujące. Urząd Lotnictwa Cywilnego szacuje, że Port Polska będzie obsługiwać ok. 560 tys. ton cargo rocznie. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) prognozuje nawet 790 tys. ton rocznie — co oznaczałoby prawie czterokrotny wzrost obecnego rynku.

Te wolumeny byłyby porównywalne z europejskimi hubami cargo, takimi jak Monachium, Zurych, Wiedeń czy Kopenhaga, które obsługują między 200 a 440 tys. ton rocznie. Polska mogłaby zatem dołączyć do grona największych portów cargo w Europie.

Co to oznacza dla polskiej gospodarki?

Wzrost rynku cargo lotniczego to nie tylko liczby w raportach. To oznacza wzrost zatrudnienia w logistyce, rozwój infrastruktury transportowej, większe wpływy do budżetu państwa i zmniejszenie zależności od zagranicznych hubów. Globalny rynek cargo lotniczego rośnie średnio o 3,3 proc. rocznie, ale Polska ma potencjał na wygenerowanie szybszego wzrostu — pod warunkiem, że będą spełnione określone warunki.

Bariery: przepisy i brak dedykowanych frachtowców

Raport BGK wskazuje na dwie główne bariery rozwoju polskiego rynku cargo lotniczego.

Pierwszą jest infrastruktura — ale to jest zmieniać będzie Port Polska. Drugą, równie istotną, są przepisy celne i podatkowe. Polska ma brak odroczonego VAT dla cargo lotniczego, co zmniejsza konkurencyjność w stosunku do innych krajów UE. Ponadto umowy bilateralne regulujące możliwość uruchamiania nowych połączeń lotniczych ograniczają elastyczność rynku.

Hubert Pyliński z Departamentu Analiz Branżowych BGK podkreślił w raporcie, że osiągnięcie prognozowanych wolumenów cargo w Porcie Polska będzie trudne bez znacznego rozwoju przewozów all-cargo — czyli dedykowanych linii frachtowych z flotą frachtowców. Belly cargo nie wystarczy.

Polska ma szansę na transformację swojej roli w europejskiej logistyce cargo lotniczego, ale wymaga to nie tylko inwestycji w infrastrukturę, ale także zmian w systemie prawno-podatkowym i przyciągnięcia dedykowanych przewoźników frachtowych.

Najczęstsze pytania

Ile ton cargo lotniczego przewiozła Polska w 2025 roku?

Polska przewiozła 214 tys. ton ładunków lotniczych w 2025 roku, co stanowi wzrost o 7 proc. rok do roku i o 73 proc. w stosunku do 2019 roku — wynika z raportu BGK.

Jakie miejsce zajmuje Polska w rynku cargo lotniczego w Unii Europejskiej?

Polska zajmuje 12. miejsce w UE pod względem wolumenu cargo lotniczego, odpowiadając za 1,3 proc. całego rynku unijnego. Niemcy są liderem z 31,2 proc. udziałem, a następnie Francja i Belgia.

Jakie lotnisko obsługuje większość cargo w Polsce?

Lotnisko Chopina w Warszawie obsługuje ok. 64 proc. całego rynku cargo w Polsce (0,14 mln ton w 2025 roku), co pokazuje silną koncentrację w stolicy.

Ile cargo może obsłużyć Port Polska w 2040 roku?

Według prognoz ULC Port Polska może obsłużyć ok. 560 tys. ton cargo rocznie w 2040 roku, a według IATA nawet 790 tys. ton — co stanowiłoby czterokrotny wzrost obecnego rynku.

Jakie są główne bariery rozwoju polskiego rynku cargo lotniczego?

Oprócz braku odpowiedniej infrastruktury, barierami są przepisy celne, brak odroczonego VAT, ograniczające umowy bilateralne oraz dominacja belly cargo zamiast dedykowanych frachtowców.

Na podstawie: Interia Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.