Polska gospodarka przyspiesza dzięki inwestycjom. Wzrost PKB coraz szybszy
Polska gospodarka rośnie szybciej niż oczekiwano. Ekonomiści prognozują wzrost PKB w II kwartale 2026 na poziomie 3,7–4,1 proc.
Polska gospodarka nie zwalnia i przechodzi transformację w strukturze wzrostu — coraz bardziej opiera się na inwestycjach zamiast na tradycyjnie dominującej konsumpcji prywatnej. W pierwszym kwartale 2026 roku wzrost produktu krajowego brutto wyniósł 3,5 proc. rok do roku, a ekonomiści są zgodni, że drugi kwartał przyniesie jeszcze lepsze wyniki.
Jaki wzrost PKB czeka nas w II kwartale 2026?
Główny Urząd Statystyczny opublikuje wstępny odczyt za drugi kwartał w sierpniu 2026 roku. Prognozy analityków są zróżnicowane, ale wszystkie wskazują na wyraźne przyspieszenie: od 3,7 proc. do nawet 4,1 proc. wzrostu PKB rok do roku.
Marta Petka-Zagajewska, dyrektorka Biura Analiz Makroekonomicznych PKO BP, szacuje wzrost na poziomie 4,1 proc. r/r. „Szacujemy, że w drugim kwartale wzrost inwestycji będzie zbliżony do 10 proc. r/r wobec niespełna 3 proc. r/r w pierwszych trzech miesiącach tego roku” — wyjaśnia ekonomistka. Jej prognoza zakłada stabilny wzrost konsumpcji prywatnej na poziomie około 3 proc. r/r oraz wyraźne wzmocnienie aktywności inwestycyjnej.
Rafał Benecki, główny ekonomista ING BSK, prognozuje wzrost PKB na poziomie 3,8 proc. r/r w II kwartale. Ekonomista wskazuje, że polska gospodarka „pozytywnie zaskakuje nie tylko przez ostatnie 20 lat, ale też 2-3 lata”. Jego zdaniem szok energetyczny miał ograniczony wpływ na konsumpcję — zwiększone wydatki na paliwa przesunęły popyt na inne towary i usługi, ale gospodarkę wspomogły inwestycje.
Dawid Sułkowski z mBanku spodziewa się wzrostu PKB na poziomie 3,7 proc. w II kwartale. Ekonomista Credit Agricole podwyższył prognozę wzrostu PKB na 2026 rok do 3,5 proc. z poprzednich 3,3 proc., głównie ze względu na mocną dynamikę w II kwartale.
Inwestycje zamiast konsumpcji — długo wyczekiwana zmiana
Przełomowym elementem obecnego cyklu gospodarczego jest przesunięcie struktury wzrostu z konsumpcji prywatnej na inwestycje. To zmiana, którą ekonomiści obserwują z zadowoleniem, bo wskazuje na bardziej zrównoważony wzrost gospodarczy.
| Wskaźnik | I kwartał 2026 | II kwartał 2026 (prognoza) | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Wzrost PKB r/r | 3,5% | 3,7–4,1% | +0,2–0,6 pkt. proc. |
| Wzrost inwestycji r/r | ~3% | ~10% | +7 pkt. proc. |
| Wzrost konsumpcji prywatnej r/r | ~3% | ~3% | bez zmian |
„W wynikach PKB za drugi kwartał już obserwujemy przesunięcie struktury wzrostu z konsumpcji prywatnej na inwestycje. Taka struktura będzie nam towarzyszyć w pozostałej części 2026” — podkreśla Dawid Sułkowski z mBanku.
Marta Petka-Zagajewska z PKO BP zwraca uwagę, że kolejne kwartały powinny przynieść utrzymanie dwucyfrowej dynamiki inwestycji, których wkład do całorocznego wzrostu będzie równie istotny jak zazwyczaj dominująca konsumpcja prywatna. To oznacza fundamentalną zmianę w sposobie, w jaki polska gospodarka się rozwija.
Skąd biorą się inwestycje? Rola funduszy unijnych i programu SAFE
Głównym źródłem napędzającym wzrost inwestycji są fundusze unijne: Krajowy Plan Odbudowy (KPO) i Fundusz Spójności, których realizacja nabiera rozpędu. Dodatkowo znaczący wpływ ma program SAFE (Strategiczna Rezerwa Aktywów Finansowych Państwa), który wspomaga inwestycje w sektorze przemysłowym.
Rafał Benecki z ING BSK wyjaśnia: „Z pomocą gospodarce przyszły inwestycje i nabierający rozpędu cykl wydatkowania środków z KPO i funduszy spójności, co obrazuje wyraźna poprawa w budownictwie”. Druga połowa 2025 roku zapoczątkowała obserwowane obecnie ożywienie inwestycyjne.
Ekonomiści Credit Agricole przewidują znaczący wpływ programu SAFE na tempo wzrostu. Zdaniem analityków, wydatki na SAFE podniosą dynamikę produkcji przemysłowej w okresie II–IV kwartału 2026 roku o ok. 1,6 punktu procentowego w porównaniu ze scenariuszem bez realizacji programu. Związany z tym wzrost wartości dodanej w przemyśle podniesie średnioroczną dynamikę PKB w 2026 roku o ok. 0,3 punktu procentowego.
Jakie tempo wzrostu czeka nas do końca roku?
Ekonomiści prognozują, że dynamika PKB będzie się różnić w zależności od kwartału. Marta Petka-Zagajewska z PKO BP szacuje, że kolejne kwartały zmierzą się z wyższą bazą porównawczą z drugiej połowy 2025 roku, co obniży dynamikę PKB do ok. 3,2–3,5 proc. rok do roku. Jednak dla całego 2026 roku prognozuje wzrost nie niższy niż 3,5 proc.
Dawid Sułkowski z mBanku spodziewa się, że PKB przyspieszy do 3,8 proc. i 3,9 proc. r/r odpowiednio w III i IV kwartale. „Łącznie za ten rok da nam to średnio 3,7 proc. wzrostu” — konkluduje. Najwyższych wyników inwestycyjnych ekonomista mBanku spodziewa się w drugiej połowie roku, gdzie wzrost inwestycji powinien sięgnąć ponad 8 proc. wzrostu r/r przez najbliższe trzy kwartały.
Rafał Benecki z ING BSK widzi szanse na wyższe tempo PKB niż 3,4 proc. r/r w całym 2026 roku, szacując wzrost na ok. 3,8 proc.
Co to oznacza dla polskiej gospodarki?
Przesunięcie struktury wzrostu z konsumpcji na inwestycje to pozytywny sygnał dla długoterminowego rozwoju Polski. Inwestycje w infrastrukturę, technologię i produkcję tworzą fundamenty dla przyszłego wzrostu, a nie tylko konsumują bieżące dochody. To szczególnie ważne w kontekście wyzwań demograficznych i konieczności modernizacji polskiego przemysłu.
Jednocześnie wzrost napędzany funduszami unijnymi i programem SAFE jest czasowy — ekonomiści zaznaczają, że impuls związany z SAFE wyraźnie osłabnie w 2027 roku. To oznacza, że polska gospodarka musi przygotować się na wolniejszy wzrost w kolejnych latach, jeśli nie uda się utrzymać dynamiki inwestycji z innych źródeł.
Przemysł, tradycyjny motor polskiej gospodarki, budzi się ze stagnacji. Chociaż tempo jego wzrostu wciąż jest niższe niż w przeszłości, kompensują to usługi, które wnoszą więcej do PKB niż historycznie. To wskazuje na dywersyfikację źródeł wzrostu, co jest pozytywnym trendem dla stabilności gospodarki.
Dla przedsiębiorstw i inwestorów obecny cykl to okazja do uczestniczenia w realizacji projektów finansowanych z funduszy unijnych, szczególnie w sektorach takich jak budownictwo, infrastruktura i produkcja wspierana przez program SAFE. Jednak należy pamiętać, że po wyczerpaniu się tych źródeł finansowania gospodarka będzie musiała opierać się na innych mechanizmach wzrostu.
Na podstawie: Interia Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.