Wydanie piątek, 7 sierpnia 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Polska 6. gospodarką UE. Jak wyprzedziliśmy gigantów?

Polska awansowała na szóste miejsce wśród gospodarek Unii Europejskiej z PKB 922,9 mld euro. Przegoniliśmy Belgię, Szwecję i Austrię.

Autor: Katarzyna Mrózek, 7 sierpnia 2026
Skyline of Warsaw featuring the Polish flag and iconic buildings under a cloudy sky.
Fot. night_lord rt / Pexels · Pexels License

Polska jest już szóstą co do wielkości gospodarką Unii Europejskiej. W 2025 roku wartość polskiego produktu krajowego brutto sięgnęła 922,9 miliarda euro, co pozwoliło naszemu krajowi wyprzedzić Belgię, Szwecję, Austrię i Rumunię w unijnym rankingu gospodarczym.

Polska na szóstym miejscu w Unii

Dane Eurostatu pokazują, że polska gospodarka stanowi 4,9 procent całej wartości dodanej Unii Europejskiej. Przed Polską znalazły się jedynie największe gospodarki kontynentu: Niemcy (4,47 biliona euro, czyli 23,8 proc. unijnego PKB), Francja, Włochy, Hiszpania oraz Holandia. Za nami uplasowały się Belgia, Szwecja, Austria i Rumunia.

Łączna wartość PKB wszystkich 27 państw członkowskich Unii sięgnęła 18,8 biliona euro. Awans Polski w tym zestawieniu nie jest zaskoczeniem – ekonomiści od kilku kwartałów powtarzają, że nasz kraj jest liderem wzrostu PKB w Unii Europejskiej.

Jak Polska wypada na tle sąsiadów?

Na tle państw Europy Środkowo-Wschodniej polska gospodarka utrzymuje wyraźną przewagę. Porównanie konkretnych wartości pokazuje skalę różnic:

KrajPKB (mld euro)
Polska922,9
Rumunia380,1
Czechy347,3
Węgry218,8

Polska gospodarka jest ponad 2,4 razy większa niż rumuńska i 4,2 razy większa niż węgierska. Wszystkie kraje regionu od Estonii po Bułgarię odpowiadają za zaledwie 12,9 procent całego PKB Unii Europejskiej, podczas gdy sama Polska stanowi znaczną część tej wartości.

Tempo wzrostu przekracza średnią unijną

Kolejne kwartały 2025 roku przyniosły ten sam komunikat: polski PKB rośnie w tempie ponad dwukrotnie wyższym niż średnia unijna. To dynamika, która zwraca uwagę nie tylko w Warszawie, ale i w Berlinie. Kontrast między dynamiką polskiej i niemieckiej gospodarki jest coraz częściej komentowany u naszego zachodniego sąsiada – Niemcy omawiają Polskę nie tylko w kontekście tempa rozwoju, ale też rosnącego zadłużenia.

Co to oznacza dla Polski?

Awans na szóste miejsce w Unii to symbol transformacji, którą Polska przeszła w ostatnich dekadach. Jednak dane pokazują także, że przed nami wciąż długa droga do wyrównania się z bogatszymi krajami Zachodniej Europy.

PKB na osobę – wskaźnik pokazujący zamożność przeciętnego obywatela – wciąż nie przekracza 85 procent średniej unijnej. Oznacza to, że mimo ogromnego wzrostu całej gospodarki, przeciętny Polak jest wciąż mniej zamożny niż przeciętny obywatel Unii. Dla porównania: najmniejszą gospodarką we Wspólnocie była w 2025 roku Malta, ale w rankingu PKB per capita sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Z drugiej strony dane o kosztach pracy pokazują, że Polacy nie są już tanią siłą roboczą w unijnej skali, choć do poziomu wynagrodzeń w najbogatszych państwach Wspólnoty wciąż brakuje nam bardzo dużo. To oznacza, że polska gospodarka rozwija się nie tylko dzięki niskim kosztom, ale coraz bardziej dzięki produktywności i wartości dodanej.

Jak mierzy się wielkość gospodarki?

Produkt krajowy brutto (PKB) pokazuje wartość wszystkich dóbr i usług końcowych wytworzonych na terenie danego kraju w ciągu roku. To jeden z najważniejszych wskaźników opisujących wielkość gospodarki. Na jego wartość wpływa nie tylko tempo rozwoju, lecz także inflacja oraz skala aktywności przedsiębiorstw i pracowników.

Polska, jako szósta gospodarka Unii z dynamicznym wzrostem, przyciąga coraz więcej uwagi międzynarodowych inwestorów i analityków. Jednak rzeczywista zamożność Polaków zależy nie tylko od wielkości całej gospodarki, ale od tego, jak efektywnie wykorzystujemy ten wzrost dla podniesienia standardu życia obywateli.

Na podstawie: INNPoland.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.