ETS2 dobrowolne? Polska i 4 państwa UE chcą zmiany unijnego systemu
Polska wraz z innymi państwami domaga się, by ETS2 dla budownictwa i transportu było dobrowolne.
Polska, wraz z czterema innymi państwami Unii Europejskiej, opowiedziała się za włączeniem systemu ETS2 do reformy unijnego handlu emisjami, jednocześnie dążąc do tego, by jego udział w budownictwie i transporcie pozostał dobrowolny.
Czym jest ETS2 i dlaczego budzi spory?
ETS2 to drugi, odrębny system handlu uprawnieniami do emisji CO₂ w Unii Europejskiej. Obejmuje sektor budownictwa oraz transportu, czyli obszary, które generują znaczną część emisji w gospodarstwach domowych. Właśnie dlatego jego wprowadzenie wiąże się z bezpośrednimi konsekwencjami dla zwykłych odbiorców: mechanizm przekłada się na opłaty za paliwo i ogrzewanie mieszkań.
Jakie stanowisko zajmuje Polska?
Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska przekazała, że Polska walczy o dobrowolność ETS2. Stanowisko to nie jest odosobnione. Na posiedzeniu ministrów ds. środowiska UE w Luksemburgu pięć państw poparło włączenie ETS2 do reformy ETS, a Polska znalazła się w tym gronie. Warto zauważyć, że sama Komisja Europejska w lipcowej propozycji nie uwzględniła ETS2 w tej reformie, więc to państwa członkowskie wymusiły debatę nad jego miejscem w przyszłym systemie.
Kto tworzy koalicję i co wynika z marcowego apelu?
Wcześniej, w marcu, dziesięć państw członkowskich skierowało wspólny apel w tej sprawie. W koalicji znalazły się m.in. Włochy, Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Grecja, Węgry, Słowacja i Rumunia. Premier Donald Tusk poparł ten apel, a z inicjatywy Polski zwołano spotkanie koordynacyjne z udziałem ministrów z 16 państw członkowskich.
Różnica między liczbą sygnatariuszy apelu a grupą, która poparła włączenie ETS2 do reformy, ma znaczenie praktyczne. Według unijnego dyplomaty, cytowanego przez PAP, pięć państw nie tworzy mniejszości blokującej, a więc samo poparcie nie wystarcza, by zablokować rozwiązanie forsowane przez inne kraje.
| Scenariusz | Opis |
|---|---|
| Włączenie ETS2 do reformy | System obejmuje budownictwo i transport, wejście zgodnie z przepisami w 2028 roku |
| Dobrowolność ETS2 | Postulat Polski i części państw, który ma ograniczyć obowiązek udziału |
| Odroczenie do 2030 roku | Jedna z alternatyw wskazywanych w dyskusji |
Jak zmiana może wpłynąć na polskie gospodarstwa domowe?
Dla przeciętnego Polaka najważniejsze jest to, że ETS2 ma bezpośrednio dotykać cen paliw i ogrzewania. W praktyce oznacza to, że kierowcy oraz właściciele domów i mieszkań ogrzewanych paliwami kopalnymi mogą odczuć wzrost kosztów eksploatacji. Dlatego decyzja o tym, czy system będzie obowiązkowy, czy dobrowolny, a także czy zostanie odroczony, ma wymiar wprost budżetowy.
Co to oznacza dla Ciebie?
Na razie nie ma decyzji, więc nie warto zakładać ani pełnego wdrożenia w 2028 roku, ani całkowitej rezygnacji z ETS2. Dla gospodarstw domowych i małych firm z sektora transportowego i budowlanego rozsądnie jest śledzić kolejne posiedzenia ministrów ds. środowiska UE oraz zapisy reformy. Jeśli planujesz inwestycje w ogrzewanie, wymianę pojazdu czy termomodernizację, uwzględnij w kalkulacji możliwość wyższych opłat za paliwo i energię w najbliższych latach.
Na podstawie: Interia Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.