Wydanie czwartek, 9 lipca 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Finanse

174,5 mln zł od Gazpromu. Minister finansów zablokował egzekucję

Polska nie odzyska pieniędzy zasądzone rosyjskiemu Gazpromowi. Minister Domański oddalił wniosek o egzekucję kary 174,5 mln zł z zamrożonych aktywów.

Redakcja · 9 lipca 2026
A winter view of the frozen Moskva River with the iconic Kotelnicheskaya Building in Moscow, Russia.
Fot. Константин Поляков / Pexels · Pexels License

Polska nie odzyska pieniędzy zasądzonej rosyjskiemu Gazpromowi z powodu decyzji ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który oddalił wniosek o egzekucję kary. Konflikt między urzędami skarbowymi oraz obawy dotyczące sankcji na Rosję uniemożliwiają odzyskanie 174,5 mln zł, które koncern ma zapłacić Skarbowi Państwa.

Wyrok sądu i przyczyna sporu

W 2024 roku polski sąd zobowiązał Gazprom do zapłaty 174,5 mln zł na rzecz Skarbu Państwa. Kara dotyczyła braku współpracy rosyjskiego koncernu z polskim urzędem podczas realizacji inwestycji Nord Stream 2. Sprawa była rozpatrywana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który wygrał proces i uzyskał tytułem egzekucyjny.

Problemy zaczęły się, gdy UOKiK chciał pobrać zasądzoną kwotę z zamrożonych aktywów Gazpromu w Polsce. Konkretnie chodziło o udziały koncernu w spółce EUROPOLGaz, która zarządza polską nitką gazociągu jamalskiego. Aktywa te zostały zamrożone w ramach sankcji na Rosję.

Konflikt między urzędami skarbowymi

Organu egzekucyjnym w sprawie Gazpromu jest Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście. Warszawski urząd wniósł o pobranie kary z zamrożonych aktywów, jednak Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy we Wrocławiu – odpowiedzialny za kwestie sankcji i zamrażania rosyjskich aktywów – sprzeciwił się temu rozwiązaniu.

Wrocławski urząd argumentował, że wyegzekwowanie kary w ten sposób oznaczałoby oddanie Gazpromowi części zamrożonych aktywów, co mogłoby naruszać międzynarodowe sankcje na Rosję. Stanowisko to okazało się decydujące.

AspektStanowisko WarszawyStanowisko Wrocławia
Egzekucja karyPoparcie pobrania z zamrożonych aktywówSprzeciw – obawa o naruszenie sankcji
KonsekwencjeOdzyskanie 174,5 mln zł dla budżetuPotencjalny zwrot majątku Gazpromowi
Decyzja ministraWniosek o wsparciePoparcie dla stanowiska Wrocławia

Decyzja ministra finansów

Sprzeczność między urzędami rozstrzygnął minister finansów Andrzej Domański. Warszawski Urząd Skarbowy wniósł zażalenie, liczą na pozytywne rozstrzygnięcie, jednak resort finansów oddalił wniosek stołecznej skarbówki. Minister nie zdecydował się również na publiczny komentarz sprawy, co dodatkowo utrudnia zrozumienie przesłanek decyzji.

Efekt jest taki, że pieniądze na razie nie trafią do Skarbu Państwa. Decyzja ministra Domańskiego oznacza, że egzekucja wyroku sądu w obecnym kształcie nie będzie możliwa – przynajmniej w najbliższym czasie.

Stanowisko UOKiK i dalsze kroki

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny wyraził niezadowolenie z rozstrzygnięcia. W oświadczeniu dla mediów stwierdził: “Trudno zaakceptować rozstrzygnięcie, które może utrudnić lub wręcz uniemożliwić odzyskanie ponad 174 mln zł należnych prawomocnie Skarbowi Państwa. Szczególnie niezrozumiałe jest to w sprawie dotyczącej rosyjskiego Gazpromu, podmiotu od lat wykorzystywanego przez Federację Rosyjską do realizacji jej strategicznych interesów”.

Chróstny zapowiedział, że UOKiK przeanalizuje możliwe dalsze kroki prawne w celu pełnego zabezpieczenia interesów państwa. Oznacza to, że sprawa nie jest zamknięta i mogą pojawić się nowe procedury sądowe lub administracyjne.

Perspektywa doradcy podatkowego

Radosław Żuk, doradca podatkowy, zwrócił uwagę na ważny aspekt, który może być źródłem nieporozumienia. Wskazał, że egzekucja prawomocnie zasądzonej kary 174,5 mln zł nie spowodowałaby, że pieniądze trafiłyby do Rosjan. “W niniejszej sytuacji byłoby dokładnie odwrotnie, bowiem pieniądze te opuszczają sferę majątkową Gazpromu i zasilają budżet Rzeczypospolitej” – wyjaśnił ekspert.

To spostrzeżenie sugeruje, że obawy Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego dotyczące naruszenia sankcji mogą być oparte na błędnej interpretacji procedury egzekucji. Pieniądze z kary nie wracałyby do Gazpromu ani do Rosji, lecz do polskiego budżetu.

Co to oznacza dla Polski

Sprawę można interpretować na kilka sposobów. Z jednej strony, decyzja ministra finansów może być postrzegana jako ostrożna – unikająca potencjalnych komplikacji międzynarodowych związanych z sankcjami na Rosję. Z drugiej strony, oznacza ona praktyczną niemożliwość odzyskania pieniędzy, które polska sądy uznały za należne Skarbowi Państwa.

Dla budżetu państwa brak egzekucji oznacza stratę 174,5 mln zł, które mogłyby być przeznaczone na potrzeby publiczne. Dla UOKiK jest to sygnał, że nawet zwycięskie wyroki sądowe mogą być trudne do realizacji, gdy wchodzą w konflikt z polityką sankcji i stanowiskami poszczególnych instytucji rządowych.

Sprawa pokazuje również złożoność egzekucji kar wobec podmiotów zagranicznych, zwłaszcza w kontekście międzynarodowych sankcji. Polska stoi przed wyzwaniem znalezienia równowagi między dochodzeniem swoich praw a przestrzeganiem międzynarodowych ograniczeń nałożonych na Rosję.

Najczęstsze pytania

Ile pieniędzy Gazprom ma zapłacić Polsce?

Gazprom został zobowiązany do zapłaty 174,5 mln zł Skarbowi Państwa na podstawie wyroku polskiego sądu z 2024 roku. Kara dotyczyła braku współpracy rosyjskiego koncernu z polskim urzędem podczas realizacji inwestycji Nord Stream 2.

Dlaczego minister finansów zablokował egzekucję?

Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy we Wrocławiu, odpowiedzialny za sankcje na Rosję, sprzeciwił się pobraniu kary z zamrożonych aktywów Gazpromu. Jego zdaniem mogłoby to oznaczać zwrot części zamrożonego majątku koncernowi. Minister Domański poparł stanowisko wrocławskiego urzędu.

Czy pieniądze z egzekucji trafiłyby do Rosji?

Nie. Doradca podatkowy Radosław Żuk wyjaśnia, że egzekucja kary oznaczałaby przeniesienie pieniędzy z majątku Gazpromu do budżetu Rzeczypospolitej Polskiej, a nie do Rosji czy samego Gazpromu.

Co to jest EUROPOLGaz i jakie ma znaczenie?

EUROPOLGaz to spółka zarządzająca polską nitką gazociągu jamalskiego. UOKiK chciał pobrać zasądzoną karę z udziałów Gazpromu w tej spółce, które zostały zamrożone w ramach sankcji na Rosję.

Jakie są dalsze plany UOKiK?

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zapowiedział analizę możliwych dalszych kroków prawnych w celu pełnego zabezpieczenia interesów państwa i egzekucji prawomocnie zasądzonej kary.

Na podstawie: Interia Biznes. Tekst opracowany redakcyjnie.