S&P Global obniża prognozy dla Polski. Deficyt i długi na celowniku
Agencja S&P Global Ratings znacząco zrewidowała w dół szacunki wzrostu PKB dla Polski na 2026 i 2027 rok.
Agencja S&P Global Ratings znacząco obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski w stosunku do szacunków z lutego, co odzwierciedla niepewność gospodarczą w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i rosnące obawy o trajektorię polskich finansów publicznych.
Jakie są nowe prognozy wzrostu PKB dla Polski?
S&P Global Ratings prognozuje, że polski PKB będzie rosnąć o 2,9 proc. w bieżącym roku i 2,7 proc. w przyszłym roku. To znacznie gorzej niż szacunki Narodowego Banku Polskiego z lipca (odpowiednio 3,7 i 2,8 proc.), prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (3,4 i 2,4 proc.) oraz Vienna Institute for International Economic Studies (3,7 i 2,9 proc.).
W poprzedniej analizie z lutego agencja S&P Global Ratings dawała Polsce prognozę wzrostu o 3,2 proc. w 2026 r. i 2,9 proc. w 2027 r. Redukcja szacunków wyniosła zatem odpowiednio 0,3 i 0,2 punktu procentowego, co świadczy o pogorszeniu się perspektyw gospodarczych w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Wśród dziesięciu analizowanych krajów Europy Środkowo-Wschodniej tylko Litwa prognozowana jest do osiągnięcia wyższego tempa wzrostu niż Polska. Węgry natomiast doświadczą największej redukcji prognozy — o 0,9 punktu procentowego do 1,6 proc. w 2026 r.
Dlaczego agencja obniżyła prognozy dla całego regionu?
Głównym czynnikiem rewizji jest szok cenowy na rynku energii wynikający z konfliktu na Bliskim Wschodzie. S&P Global Ratings obniżyła prognozę wzrostu PKB dla całej Europy Środkowo-Wschodniej o 0,4 punktu procentowego do średnio 2,0 proc. na 2026 r., jednocześnie podwyższając prognozę inflacji średnio o 0,6 punktu procentowego do 4,2 proc.
Dla Polski inflacja ma sięgnąć 3,6 proc. w bieżącym roku (wzrost o 0,6 pp. od poprzedniej prognozy) i 3,1 proc. w 2027 r. (wzrost o 0,2 pp.). To jednak mniej niż w innych krajach regionu — Rumunia ma doświadczyć inflacji na poziomie 7,5 proc., Bułgaria 5,3 proc., Litwa 5,1 proc., a Łotwa 3,9 proc.
Agencja zwraca jednak uwagę, że konsekwencje szoku energetycznego są dotychczas mniej dotkliwe niż w 2022 r. Ceny gazu znajdują się na poziomie jednej czwartej w stosunku do szczytów z tamtego okresu, co odzwierciedla strukturalnie niższy popyt na gaz w Europie, większą dostępność LNG ze źródeł alternatywnych oraz ograniczoną zależność Unii Europejskiej od importu z Kataru (stanowiącego jedynie ok. 5 proc. całości unijnego importu gazu).
Jak wygląda sytuacja deficytu budżetowego Polski?
Polska stoi przed poważnym wyzwaniem fiskalnym. Deficyt budżetu wyniesie 6,9 proc. PKB w 2026 r. i 6,4 proc. w 2027 r., co jest wynikiem gorszym niż w lutowej prognozie (odpowiednio o 0,4 i 0,6 punktu procentowego). Oznacza to, że Polska będzie miała największy deficyt finansów rządowych w stosunku do wielkości gospodarki spośród wszystkich analizowanych krajów CEE w 2027 r.
Dla porównania, Węgry, które w bieżącym roku mają deficyt na poziomie 6,8 proc. PKB, w kolejnym roku osiągną 5,3 proc. PKB. Polska natomiast będzie poruszać się w kierunku przeciwnym.
| Kraj | Deficyt 2026 (% PKB) | Deficyt 2027 (% PKB) | Zmiana od prognozy lutowej |
|---|---|---|---|
| Polska | 6,9 | 6,4 | +0,4 pp. / +0,6 pp. |
| Węgry | 6,8 | 5,3 | — |
| Bułgaria | — | — | — |
| Czechy | — | — | — |
| Rumunia | — | — | — |
Źródło: S&P Global Ratings, raport „CEE Sovereign Ratings Midyear 2026: What We Are Watching”
Jakie są prognozy zadłużenia Polski?
S&P Global Ratings szacuje, że zadłużenie rządowe Polski wyniesie 65,2 proc. PKB na koniec 2026 r. i 70 proc. w 2027 r. W poprzedniej prognozie z lutego szacowano odpowiednio 65,5 proc. i 69,4 proc. PKB. Oznacza to, że tegoroczna prognoza jest lepsza o 0,3 punktu procentowego, ale prognoza na 2027 r. jest dużo gorsza — o 0,6 punktu procentowego.
Wzrost zadłużenia jest niepokojący z perspektywy agencji przyznającej rating, ponieważ odzwierciedla rosnące obawy o zrównoważenie finansów publicznych Polski w średnim terminie.
Czy Polska straciła rating?
S&P Global Ratings zachowała rating długoterminowy Polski na poziomie A— z perspektywą stabilną. To oznacza, że agencja nie obniżyła oceny kredytowej kraju, mimo pogorszenia się wskaźników fiskalnych. Jednak wyższe ratingi mają Chorwacja, Łotwa, Litwa i Słowacja, co wskazuje na to, że Polska jest postrzegana jako mniej wiarygodna finansowo niż niektóre sąsiadujące kraje.
Co to oznacza dla Polski i jej finansów publicznych?
Obniżone prognozy S&P Global Ratings mają bezpośrednie implikacje dla polskiego budżetu. Agencja ratingowa wpływa na postrzeganie ryzyka kredytowego Polski na rynkach międzynarodowych. Im niższy rating, tym wyższe oprocentowanie, jakie musi płacić polska Skarb Państwa od zaciąganego długu. Chociaż Polska utrzymała rating A—, obniżone prognozy wzrostu i wyższe prognozy deficytu mogą w przyszłości prowadzić do presji na obniżenie ratingu.
Polska jest jednym z pięciu krajów CEE podlegających unijnej procedurze nadmiernego deficytu (obok Bułgarii, Rumunii, Węgier i Słowacji). S&P Global Ratings podkreśla, że wszystkie te rządy zobowiązały się do obniżenia deficytów fiskalnych, ale „polityczna przestrzeń dla konsolidacji fiskalnej wydaje się ograniczona”. Po pandemii COVID-19 i rozpoczęciu wojny rosyjsko-ukraińskiej społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej są bardziej spolaryzowane i w mniejszym stopniu wspierają dostosowania fiskalne.
Decydenci w większości krajów CEE, w tym w Polsce, poluzowali swoje fiskalne cele w porównaniu z pierwotnymi planami. Projekty budżetów na 2027 r. będą kluczowym testem zaangażowania polskiego rządu w realizację średniookresowych planów konsolidacji fiskalnej. Bez zdecydowanych działań zmniejszających deficyt, Polska może stanąć przed ryzykiem dalszych obniżek ratingu i wzrostu kosztów obsługi długu publicznego.
Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.