Wydanie czwartek, 30 lipca 2026
Gospodarka, która napędza Polskę
Niezależny serwis informacyjny
Biz Dziennik Gospodarka, która napędza Polskę
Czytasz najnowsze wydanie
Biz Dziennik
Gospodarka

Huti grożą opłatami w cieśninie Bab al-Mandab. Zagrożenie dla światowego handlu

Jemeńscy rebelianci Huti rozważają wprowadzenie opłat tranzytowych dla statków w cieśninie Bab al-Mandab.

Autor: Katarzyna Mrózek, 30 lipca 2026
Aerial shot of two cargo ships in Gibraltar waters with boats nearby, showcasing maritime activity.
Fot. Jędrzej Koralewski / Pexels · Pexels License

Proirańscy jemeńscy rebelianci Huti rozważają wprowadzenie opłat tranzytowych dla statków przechodzących przez cieśninę Bab al-Mandab, jedną z najważniejszych międzynarodowych tras handlowych łączących Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Posunięcie to stanowiłoby eskalację działań grupy i mogłoby mieć poważne konsekwencje dla światowego handlu oraz cen surowców energetycznych.

Gdzie znajduje się cieśnina i dlaczego jest tak ważna?

Cieśnina Bab al-Mandab to wąski przesmyk wodny oddzielający Arabię od Afryki, przez który muszą przepłynąć wszystkie statki zmierzające z Europy do Azji przez Kanał Sueski. Trasa ta stanowi krytyczną arteria światowego handlu — przeprawa przez cieśninę trwa średnio 16 dni. Dla porównania, obejście przeszkody poprzez żeglugę wokół Afryki wydłużyłoby podróż do 50 dni na morzu, co znacznie zwiększyłoby koszty transportu i emisję dwutlenku węgla.

Jakie są plany Huti dotyczące opłat?

Huti rozważają nałożenie opłat na większość statków przechodzących przez cieśninę, choć konkretny harmonogram wdrożenia pozostaje niejasny. Przedstawiciele grupy omawiali ten plan podczas lipcowej wizyty w Iranie z dwoma źródłami bliskowschodnimi. Celem byłaby normalizacja praktyki nakładania opłat na międzynarodowe szlaki wodne i zwiększenie presji na Stany Zjednoczone — sojusznika Arabii Saudyjskiej w regionie.

Warto odnotować, że Huti nie byliby pierwszą grupą podejmującą takie działania. Według raportu Panelu Ekspertów Organizacji Narodów Zjednoczonych z 2024 roku grupa pobierała już opłaty od niektórych agencji żeglugowych przepływających przez Morze Czerwone i Zatokę Adeńską w zamian za bezpieczny przewóz. Szacuje się, że te opłaty sięgały 180 milionów dolarów miesięcznie, choć dane te nie zostały zweryfikowane przez niezależne źródła.

Kto byłby zwolniony z opłat?

Szczególnie znaczące jest to, że chińskie statki miałyby być zwolnione z proponowanych opłat. Pekin prowadził bezpośrednie rozmowy z Huti, aby umożliwić swoim tankowcom bezpieczną żeglugę przez południową część Morza Czerwonego bez narażania się na ataki. Chiny są największym na świecie odbiorcą saudyjskiej ropy naftowej, co czyni to porozumienie strategicznie ważnym dla Pekinu.

AspektSzczegóły
Główni odbiorcy saudyjskiej ropyChiny (zwolnione z opłat)
Szacunkowe dotychczasowe opłaty Huti180 mln dolarów miesięcznie
Czas przeprawy przez cieśninę16 dni
Czas obejścia wokół Afryki50 dni
Rok raportu ONZ2024
Data embargo na statki do Arabii Saudyjskiej20 lipca

Jakie są przyczyny działań Huti?

Transport na Morzu Czerwonym nie został w pełni przywrócony od czasu rozpoczęcia ataków Huti u wybrzeży Jemenu w listopadzie 2023 roku. Grupa uzasadniała swoje działania solidarnością z palestyńskim Hamasem podczas wojny w Strefie Gazy. Ataki na statki handlowe ustały dopiero wraz z zawieszeniem broni w Strefie Gazy w październiku ubiegłego roku. Jednak niedawno, w ciągu ostatniego tygodnia przed ogłoszeniem planów opłat, zaatakowano co najmniej jeden saudyjski tankowiec, za który Huti wzięli na siebie odpowiedzialność.

Jakie będą konsekwencje dla światowego handlu?

Próba obłożenia opłatami statków w cieśninie Bab al-Mandab spotkałaby się z silnym sprzeciwem ze strony państw regionu Zatoki Perskiej i krajów europejskich. Problem w tym, że przeciążone międzynarodowe siły morskie nie są obecnie w stanie zapewnić wystarczającej ochrony statkom handlowym. Istnieje też niewielka polityczna chęć zmiany tego stanu rzeczy — oceniła agencja Reuters, powołując się na dwóch zachodnich dyplomatów.

Zamknięcie cieśniny Bab al-Mandab pozbawiłoby Arabię Saudyjską kluczowej alternatywy dla cieśniny Ormuz, drugiego krytycznego przesmyku kontrolowanego przez Iran. Nasiliłoby to obawy o niedobory dostaw ropy naftowej i mogłoby spowodować wzrost cen energii na światowych rynkach.

Co to oznacza dla globalnych łańcuchów dostaw?

Potencjalne wprowadzenie opłat przez Huti stanowiłoby kolejny element destabilizacji światowego systemu transportu morskiego. Już teraz przepisy międzynarodowe dotyczące bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czerwonym są słabe, a zachodnie siły morskie nie dysponują wystarczającymi zasobami do zapewnienia ochrony. Jeśli Huti wdrożą plan pobierania opłat, mogą to uczynić praktycznie bez konsekwencji militarnych.

Dla branży transportu morskiego oznaczałoby to znaczny wzrost kosztów operacyjnych — dodatkowe opłaty przełożyłyby się na wyższe ceny towarów dla konsumentów na całym świecie. Producenci europejscy i azjatyccy mogliby zostać zmuszeni do poszukiwania alternatywnych tras, co wydłużyłoby czasy dostaw i zwiększyło emisje gazów cieplarnianych. Arabskie kraje eksportujące ropę naftową straciłyby konkurencyjność, a światowe ceny energii mogłyby rosnąć.

Jednocześnie sytuacja podkreśla rosnące znaczenie Chin w negocjacjach geopolitycznych — Pekin zdołał uzyskać zwolnienie dla swoich statków, podczas gdy reszta świata pozostaje zagrożona. To kolejny przykład tego, jak konflikty regionalne mogą mieć globalne skutki gospodarcze.

Na podstawie: Business Insider Polska. Tekst opracowany redakcyjnie.