Polska wyprzedza Niemcy w eksporcie na Ukrainę. Jak to możliwe?
Eksport z Polski na Ukrainę wzrósł o 60 proc. od wybuchu wojny. Polska stała się ważniejszym dostawcą niż Niemcy, ale przyszłość zależy od transparentności i…
Polska już sprzedaje na Ukrainę więcej towarów niż Niemcy — to efekt 60-procentowego wzrostu polskiego eksportu od wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 r., a jeśli uwzględnić re-eksport, wzrost sięga 105 proc.
To zaskakujący wynik, biorąc pod uwagę, że gospodarka niemiecka jest ośmiokrotnie większa od polskiej. Jednak polska pozycja nie jest wynikiem zaciętej konkurencji, lecz naturalną konsekwencją geografii, logistyki i organicznego rozwoju relacji handlowych.
Jak Polska wyprzedziła Niemcy w eksporcie na Ukrainę?
Dane statystyczne ukraińskie pokazują, że od 2021 r. Polska zwiększyła eksport na Ukrainę o 60 proc. w dolarach. Gdy dodamy polski re-eksport — towary przywiezione z zagranicy i następnie wysłane na Ukrainę — wzrost wynosi 105 proc. Dla porównania niemiecki eksport wzrósł zaledwie o 12 proc. w tym samym okresie.
| Kraj | Wzrost eksportu (2021-2024) | Wzrost z re-eksportem |
|---|---|---|
| Polska | 60% | 105% |
| Niemcy | 12% | brak danych |
Ta różnica wynika z kilku czynników. Przede wszystkim Polska jest sąsiadem geograficznym Ukrainy — towary z Polski docierają szybciej i taniej niż z Niemiec. Po drugie, Polska pełni funkcję zaplecza logistycznego dla Ukrainy, co oznacza, że wiele towarów przechodzi przez polskie porty i magazyny. Po trzecie, polska gospodarka jest bardziej elastyczna i szybciej reaguje na potrzeby rynku ukraińskiego.
Co to oznacza dla polskiego biznesu?
Wzrost eksportu na Ukrainę to bez wątpienia sukces polskich firm. Jednak warto rozróżnić między krótkoterminowym zyskiem a długoterminową strategią. W Polsce rozpowszechnia się przekonanie, że inne kraje — zwłaszcza Niemcy — próbują nas wypchnąć z ukraińskiego rynku. To myślenie jest błędne.
Germańska gospodarka, mimo mniejszego wzrostu eksportu, pozostaje znacznie potężniejsza finansowo. Niemcy mają 12 razy większe aktywa finansowe niż Polska. W fazie odbudowy Ukrainy, gdy będą potrzebne ogromne inwestycje kapitałowe, Niemcy mogą odgrywać ważniejszą rolę. To nie jest zagrożenie dla Polski — to naturalna konsekwencja różnic w sile ekonomicznej.
Przyszłość współpracy: transparentność zamiast wymiany
Kluczowe pytanie brzmi: na jakich zasadach powinna się rozwijać polska-ukraińska współpraca gospodarcza? Autor artykułu wskazuje na istotne zagrożenie — model, w którym polska pomoc wojskowa lub gospodarcza byłaby wymieniana na kontrakty biznesowe. Takie podejście mogłoby utrwalić korupcję i zacofane praktyki.
Ukraina zajmuje w rankingach korupcji (World Governance Indicators Banku Światowego) pozycję bliżej państw Afryki Subsaharyjskiej niż Unii Europejskiej. Choć Ukraina robi duże postępy, wciąż walczy z systemową korupcją. Polska powinna wspierać transformację Ukrainy w kierunku przejrzystości, a nie umacniać model, w którym biznes zależy od powiązań politycznych.
Polskie firmy są konkurencyjne i mogą wygrywać przetargi na uczciwych zasadach — nie muszą polegać na wymianie pomocy na umowy. Ukraińskie firmy powinny mieć równe szanse na polskim rynku, tak jak polskie firmy na ukraińskim.
Ukraina jako potęga technologiczna
Jednym z niedocenianych aspektów współpracy polsko-ukraińskiej jest wymiar technologiczny. Ukraina nie jest dla Polski ważna głównie makroekonomicznie — jest ważna technologicznie. To tam, w warunkach wojennych, rozwijają się najnowocześniejsze technologie walki elektronicznej i cyberprzestrzennej.
Polska powinna aktywnie współpracować z ukraińskim sektorem technologicznym, aby korzystać z tych innowacji dla własnego bezpieczeństwa. To może być bardziej cenne niż tradycyjny handel towarami.
Punkty sporów na horyzoncie
Nie wszystko będzie gładko. Polska i Ukraina będą się dzielić w kilku kwestiach: rozliczenia historyczne, handel towarami rolnymi (gdzie Ukraina jest konkurentem) i towary energochłonne. Po demobilizacji setek tysięcy żołnierzy mogą pojawić się problemy związane z kontrolą granicy.
Dobre ułożenie relacji to duże wyzwanie. Jednak silniejące więzi ekonomiczne — polski eksport na Ukrainę rośnie szybciej niż niemiecki — sugerują, że obie strony zdają sobie sprawę z wzajemnej zależności. To solidna podstawa do budowania długoterminowej, transparentnej współpracy.
Najczęstsze pytania
Dlaczego Polska sprzedaje więcej na Ukrainę niż Niemcy?
Polska jest sąsiadem geograficznym Ukrainy i naturalnym dostawcą towarów oraz zapleczem logistycznym. Od 2021 r. polski eksport wzrósł o 60 proc. (105 proc. z re-eksportem), podczas gdy niemiecki zaledwie o 12 proc. Ta różnica wynika z organicznego rozwoju współpracy, a nie konkurencji.
Czy Niemcy mogą nas wyprzedzić w biznesie na Ukrainie?
Jest to możliwe w przyszłości, ale niekoniecznie negatywne. Niemcy mają ośmiokrotnie większą gospodarkę i 12 razy więcej aktywów finansowych, co może być kluczowe w fazie odbudowy. Polska powinna skupić się na transparentnych zasadach współpracy, a nie na wyścigu o kontrakty.
Jakie są główne obszary współpracy Polski z Ukrainą?
Oprócz handlu towarami Polska powinna zacieśnić współpracę technologiczną — Ukraina rozwija nowoczesne technologie walki elektronicznej i cybernetycznej, które mogą być cenne dla bezpieczeństwa Polski. Potencjalne punkty sporów to rozliczenia historyczne, handel rolniczy i energochłonny.
Czy pomoc wojskowa powinna być wymieniana na kontrakty biznesowe?
Nie — według autora artykułu takie podejście utrwaliałoby model korupcji. Polska powinna dążyć do tego, by Ukraina stała się państwem transparentnym, gdzie przetargi odbywają się na uczciwych zasadach, a nie gdzie biznes zależy od wymiany pomocy na umowy.
W czym Ukraina jest dla Polski ważna technologicznie?
Ukraina wykuwa najnowocześniejsze technologie walki elektronicznej i cyberprzestrzennej. Polska powinna z nich obficie korzystać dla swojego bezpieczeństwa, co czyni Ukrainę ważniejszą technologicznie niż makroekonomicznie.
Na podstawie: pb.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.